Również w minionym tygodniu ratownicy mieli dużo pracy, interweniując kilkadziesiąt razy.
Piątek, 17 lipca
godz. 9.49 zgłoszenie od turysty, który zboczył ze szlaku na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem i północną ścianą Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego chciał zdobyć wierzchołek. w wyniku dziesięciometrowego upadku i uderzenia w półkę, na której szczęśliwie się zatrzymał, doznał złamania żeber, co spowodowało odmę płucną, złamania kręgosłupa i wielu innych obrażeń. Ratowany po zaopatrzeniu i stabilizacji w materacu próżniowym został w ciężkim stanie przetransportowany śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala.
godz. 12.42 z Morskiego Oka śmigłowcem przetransportowano do zakopiańskiego szpitala kobietę skarżącą się na ból w klatce piersiowej
godz. 14.56 następne zgłoszenie z rejonu Morskiego Oka. Tym razem pomocy potrzebował 9-letni chłopiec, który doznał urazu głowy w wyniku potknięcia i upadku ze szlaku. Jednocześnie z Hali Kondratowej przetransportowano do Zakopanego dwójkę wyczerpanych turystów, którzy mieli problemy z kontynuacją marszu.
Sobota, 18 lipca
godz. 10.06 zgłoszenie z Pięciu Stawów Polskich, gdzie w schronisku przebywa turysta, którego użądliła osa. Ratowany jest uczulony i rozwinęła się reakcja anafilaktyczna. Na miejsce udała się załoga śmigłowca TOPR. W międzyczasie w schronisku zaaplikowano adrenalinę, którą turysta miał ze sobą. Po przybyciu ratowników stan poszkodowanego polepszył się. Jednak po przeprowadzonych badaniach został on śmigłowcem przetransportowany do zakopiańskiego szpitala.
o godz. 16.27 z Doliny Jaworzynki zwieziono trzy turystki potrzebujące pomocy – jedną z urazem kostki i dwie w stanie wyczerpania, które przekazano na zakopiański SOR.
Niedziela, 19 lipca
o godz. 19.15 na prośbę zakopiańskiego pogotowia śmigłowiec TOPR przetransportował z Grapy Litwinki (Czarna Góra) kobietę ze zwichniętym stawem biodrowym.
Poniedziałek, 20 lipca
godz. 12.42 na centralę dotarło zgłoszenie, że na uskoku Zadniego Mnicha doszło do wypadku taternickiego. W wyniku ok. 15-metrowego lotu (prawdopodobnie z ruchomym blokiem) wspinający się solo z asekuracją taternik doznał urazu głowy, kończyny dolnej (złamanie w stawie skokowym) i ogólnych potłuczeń. Stracił przytomność, którą odzyskał słysząc nadlatujący śmigłowiec. W skomplikowanej akcji brało udział czterech ratowników. Po zaopatrzeniu i podaniu leków wspinacz został opuszczony w noszach francuskich do podstawy ściany, skąd, wraz z ratownikiem, został wciągnięty na pokład śmigłowca przy pomocy dźwigu i przetransportowany do szpitala w Zakopanem. W trakcie tej wyprawy na centralę wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem ze Żlebu Kulczyńskiego, gdzie w wyniku upadku z wysokości turysta doznał zwichnięcia barku, urazu głowy oraz ogólnych potłuczeń.
O godz. 16.38 na prośbę dyspozytora medycznego 999 załoga śmigłowca TOPR pomagała w udzieleniu pomocy i przetransportowania dziecka z urazem czaszkowo-mózgowym do szpitala w Nowym Targu. Do wypadku komunikacyjnego doszło w miejscowości Białka Tatrzańska.
godz. 19.18 Na zakopiański SOR spod szczytu Kasprowego Wierchu przetransportowano turystkę z urazem nogi.
Wtorek, 21 lipca
godz. 15.52 otrzymano zgłoszenie o turyście na Karczmisku (Hala Gąsienicowa), który ma problemy z poruszaniem się (hipotonia mięśniowa). Na miejsce udał się ratownik dyżurny z Hali Gąsienicowej, a także śmigłowiec TOPR. W międzyczasie z Sarniej Skałki ewakuowano śmigłowcem wolontariuszkę TPN, która doznała urazu kończyny dolnej.
godz. 23.32 pomocy potrzebowała dwójka turystów, którzy znajdowali się w rejonie Koziej Przełęczy i ze względu na trudności i noc nie byli w stanie zejść. Ze schroniska w Pięciu Stawach wyruszył ratownik, który bezpiecznie sprowadził ich do schroniska. Wyprawę zakończono o 3 w nocy.
Środa, 22 lipca
godz. 13.56 pomocy potrzebował turysta, który schodząc znad Czarnego Stawu pod Rysami przewrócił się doznając bolesnego urazu ręki. Jak się okazało turysta miał także problemy z błędnikiem. Śmigłowcem został przetransportowany do zakopiańskiego szpitala.
o godz. 17.09 także śmigłowcem przetransportowany został z Gęsiej Szyi turysta z urazem nogi.
W związku ze wzmożonym ruchem turystycznym obserwujemy niepokojące zachowania w górach i tym samym apelujemy: Akcje z użyciem śmigłowca budzą uzasadnione emocje i zainteresowanie. Zwracamy się jednak z gorącym apelem do turystów o nie zbliżanie się do pracującego śmigłowca, zabezpieczenie wszelkich rzeczy, które mogą stanowić dla nas zagrożenie (luźne ubrania, karimaty itp.) Każdy, nawet najdrobniejszy kamień lub przedmiot zrzucony z góry lub poderwany przez pęd powietrza stanowi dla nas śmiertelne zagrożenie.
Fot. TOPR/ W. Mateja, R. Mikler, T. Gąsienica-Mikołajczyk