Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego z testów systemu trzech stacji dokujących DJI DOCK3, oraz jednej DJI DOCK4 w Tatrach. System działał nieprzerwanie przez 6 miesięcy w oparciu o lokalizacje: schronisko nad Morskim Okiem, schronisko 5 Stawów Polskich i Centrala TOPR dając nam możliwość sprawdzenia skuteczności takiego sprzętu w trudnych warunkach tatrzańskich.
Już od połowy 2021 roku TOPR korzysta z bezzałogowych statków powietrznych (BSP). Najpierw testy sprzętu w lecie i w zimie, potem szkolenie pilotów wśród naszych ratowników i pierwsze zakupy sprzętu pozwoliły wdrożyć te nowoczesne narzędzia do wsparcia ratownictwa górskiego w Tatrach. Statystyki tych narzędzi pokazują, że poza konieczną dużą ilością szkoleń w terenie, rośnie ilość akcji ratunkowych, w których nawet kluczową rolę odgrywają BSP. I tak w roku 2021 mieliśmy 8 akcji ratunkowych z wykorzystaniem tego typu wsparcia i stopniowo doszliśmy do roku 2026, gdzie na koniec września ilość akcji dronowych to 61.
Na początku naszej historii dronowej korzystaliśmy z tych narzędzi głównie podczas poszukiwań, jednak dość szybko okazało się, że nie tylko przy poszukiwaniu, ale również przy podawaniu sprzętu potrzebnego w górach ratowanym i ratownikom, oraz przy rozpoznaniu miejsca wypadku, lub okolicznych zagrożeń jest to sprawne narzędzie, które potrafi uzupełniać nasze działania z powietrza, które prowadzimy z pokładu śmigłowca.
Po tych ponad 5-ciu latach naszą uwagę przyciągnął system stacji dokujących DJI DOCK 3 i 4, które pozwalają na wykonywanie lotów w sposób zdalny, gdzie pilot BSP z Centrali TOPR jest w stanie wystartować dronem np. z rejonu schroniska nad Morskim Okiem i po 6-ciu minutach obserwować sytuację na Rysach, czy np. Szpiglasowej Przełęczy. Takie podejście do tematu lotów bezzałogowych skraca nam czas reakcji i oceny sytuacji o czas, który był potrzebny pilotom, by dotrzeć na miejsce działań.
Firma INNPRO, z którą już od dłuższego czasu prowadzimy współpracę w tematach BSP, zaproponowała nam testy systemu trzech stacji Dock3 i ostatnio ogłoszonej premierowo Dock4 przez okres 6-ciu miesięcy w Tatrach Polskich. Po analizie możliwości technicznych instalacji testowych i potrzeb w aspekcie statystyki wypadków wybór padł na schroniska nad Morskim Okiem i w Dol.5-ciu Stawów Polskich, oraz przy Centrali TOPR. Przez te pół roku drony DJI Matrice 4TD i 5TD latały po tatrzańskim niebie zgodnie z zasadami korzystania z przestrzeni powietrznej i zgodnie z Zezwoleniem TPN w tej kwestii. Stały dyżur naszych pilotów BSP, ratowników TOPR pozwolił na błyskawiczną reakcję zdalnie, by pomóc ocenić dokładną lokalizację zdarzeń, czy np. dostarczyć AED na miejsce prowadzonej resuscytacji.
W dzień i w nocy, w opadzie i w pełnym słońcu, nawet przy wietrze w porywach do 20m/s sprzęt działał sprawnie wskazując nam, że ten kierunek naszego rozwoju BSP jest właściwy i że będzie to kolejne narzędzie, które bezpośrednio Wam, ratowanym, poprawi warunki oczekiwania na pomoc. Poza możliwościami transportu drobnych elementów ekwipunku (czołówka, NRC, AED) posiadamy na tych zdalnych dronach systemy oświetlenia, kamer termowizyjnych i głośników, z których możemy zebrać istotne dla działań ratowniczych informacje.
Po czasie testów i analizie udziału systemów DJI Dock 3 i 4 w akcjach ratunkowych pojawiły się nowe potrzeby i lokalizacje w Tatrach. Być może już w przyszłym roku takie stacje dokujące znajdą się również w innych lokalizacjach tatrzańskich. Na naszym celowniku mamy rejon IMGW na Kasprowym Wierchu i kolejne schroniska w Dol.Kościeliskiej i Dol.Chochołowskiej.
Ważne w tym całym procesie wsparcia przez BSP ratownictwa tatrzańskiego i również bezpieczeństwa załogi śmigłowca TOPR jest Wasze zachowanie w Tatrach. Pamiętajcie, że śmigłowiec, lub BSP TOPR może pojawić się w Waszym rejonie w górach nagle, bez ostrzeżeń i wtedy należy zachować spokój, zadbać o swoje i nasze bezpieczeństwo i odpowiednio reagować na informacje z drona, lub od ratowników, którzy ratują, lub przyjmują zgłoszenie o wypadku. Latanie swoim prywatnym dronem w Tatrach to łamanie prawa lotniczego (strefa TPN) oraz wprowadzanie zagrożenia dla załogi śmigłowca i dla ludzi znajdujących się pod nim.
Dziękujemy firmie INNPRO za testy, porady i pozostajemy do dyspozycji mając na uwadze, że zyskuje nie tylko firma, producent, ale przede wszystkim OSOBA RATOWANA w Tatrach.