Za ratownikami TOPR kolejny pracowity weekend.

Sobota 25.04.2026 W godzinach porannych Centrala TOPR otrzymuje zgłoszenie od turysty z Kopy Kondrackiej, który doznał urazu kończyny górnej, rany ciętej. Na miejsce poleciał śmigłowiec TOPR. O godz. 15.53 turysta będący na szlaku pomiędzy Równią Waksmundzką a Murowańcem prosi o pomoc, gdyż nie jest w stanie ze względu na warunki (oblodzenie) dalej iść. Na miejsce udał się ratownik dyżurujący w Murowańcu, który bezpiecznie doprowadził go do schroniska.

Niedziela, 26.04.2026 O 16:22 dotarło zgłoszenie od turysty, który spadł z Orlej Perci z rejonu Granackiej Przełęczy na stronę Doliny Pańszczycy. Turysta w wyniku kilkusetmetrowego upadku doznał tylko niegroźnych potłuczeń i może mówić o wielkim szczęściu. Po udzieleniu pomocy został on śmigłowcem przetransportowany do zakopiańskiego szpitala. Wieczorem, tuż przed zachodem słońca, ewakuowano śmigłowcem turystę, który wyszedł na Mięguszowiecki Szczyt Czarny i nie był w stanie z niego zejść. Gdyby nie pomoc śmigłowca wyprawa złożona z ok. 20 ratowników musiałaby sprowadzać turystę przez całą noc.

Poniedziałek 27.04.2026. O godzinie 11.50 dotarło zgłoszenie o wypadku na Świnicy. Turysta idący od Zawratu na Świnicę, schodząc szlakiem ze szczytu, spadł na stronę Doliny Walentkowej tzw. Żlebem Orłowskiego. Na miejsce poleciał śmigłowiec TOPR. Po szybkim dotarciu okazało się, że niestety turysta w wyniku upadku doznał śmiertelnych obrażeń. Ratownikom pozostał smutny obowiązek przetransportowania ciała do Doliny Cichej, gdzie przekazano je ratownikom HZS.

Podczas trwania akcji na Świnicy Centrala TOPR otrzymuje kolejne zgłoszenie, tym razem od turysty, który utknął pod wierzchołkiem Rysów i nie jest w stanie się ruszać. Z Centrali na Rysy śmigłowcem została przetransportowana dwójka ratowników, na miejscu okazało się, że pomocy potrzebuje jeszcze jeden turysta, który nie był w pełni przygotowany do warunków, twarde zlodowaciałe śniegi. Oboje zostali śmigłowcem ewakuowani do Zakopanego.

Uwaga! Warunki w górach są zimowe. Pokrywa śnieżna rano i w zacienionych miejscach przez cały dzień jest bardzo twarda, zlodowaciała, tzw. betony.

Prosimy o rozważne dobieranie celów do swoich umiejętności. Raki, czekan, kask oraz umiejętność posługiwania się tym sprzętem to konieczność. Należy też mieć na uwadze fakt, że w takich warunkach podczas upadku nie zawsze da się w porę zareagować i konsekwencje mogą być tragiczne.

Fot. M. Ziarko, G. Bargiel, B.Stoch-Michna, P. Kuna (HZS)