Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
TOPR.pl
Przekaż 1% podatku na działalność TOPR.
TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

To był w Tatrach tydzień  gęstych mgieł i opadów śniegu. Dopiero na sam koniec tygodnia na jakiś czas pokazało się słońce, ale śnieg na koniec i tak padał. Tak więc w Tatrach zima nie odpuszcza. Mimo covidowych ograniczeń w ostatni weekend  na szlakach i trasach było tłoczno. Tłumy turystów  i  skitourowców wykorzystało mimo formalnego nadejścia wiosny w  pełni  zimowe warunki.

Poniedziałek 15.03.

Tuż przed 12-tą do TOPR zadzwoniła turystka informując, że jest w masywie Kopy Kondrackiej. Z niej zaczęła iść na Kondracką Przeł. ale ma wrażenie,  że zgubiła szlak. Podała swoje namiary GPS. Poproszono, by nie ruszała się z miejsca i czekała na ratowników, którzy zaraz wyruszą z Centrali.  Na Kondratową i dalej na Kopę Kondracką wyruszyło 2 ratowników.  Po około 20 minutach ponownie dzwoni turystka informując, że jednak zaczęła  dalej  schodzić, ale nie wie czy idzie w dobrym kierunku. Kolejne namiary GPS wykazały, że znajduje się ona w pobliżu Małołąckiej Przeł.  Poproszono by dalej się nie poruszała i czekała na ratowników, którzy o 15-tej dotarli do turystki. Ponieważ  na grani były spore nawisy, a na chwilę się przejaśniło, ratownicy poprosili o przylot śmigłowca, którym przetransportowano turystkę do Zakopanego.  

Za nami kolejny zimowy tydzień w Tatrach a na Podhalu taki przedwiosenny. Trochę niewielkich opadów śniegu, halny, ocieplenie, trochę słońca, więcej mgieł, taka pogodowa przeplatanka. Warunki pogodowe nie sprzyjały turystom i narciarzom. Doszło do wypadków, ratownicy nie próżnowali.

Wtorek 09.03.

Po godz. 14-tej z rejonu Długiego Stawu w Dol. Stawów Gąsienicowych przetransportowano śmigłowcem do szpitala narciarza skitourowego, który upadając doznał urazu stawu skokowego.

Około godz. 16.40 do TOPR zadzwonili dwaj turyści  informując, że są na Kozich Czubach. Natrafili na trudne dla nich warunki. Dostali blokady psychomotorycznej, boją się dalej poruszać . Proszą o pomoc. Turystów z Kozich Czub śmigłowcem przetransportowano do 5-ciu Stawów.

Środa 10.03.

Tuż po 15-tej do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się na Suchych Czubach informując, że widział  turystę, który obsunął się ze szlaku po stromych śniegach. Zatrzymał się , ale boi się ruszyć. Na nogach ma raczki!, ale nie ma czekana.  Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu  w pobliżu turysty desantowali się ratownicy, którzy asekurując wyprowadzili turystę na Świńską Przeł. Stamtąd turysta miał udać się na Kasprowy W.

Po 13-tej do TOPR zadzwonił narciarz zjeżdżający z Kasprowego informując, że na nartostradzie w pobliżu Kuźnic przewrócił się  i doznał urazu kolana. Z Centrali na miejsce zdarzenia pojazdem terenowym Taxter wyjechało 2 ratowników. Po udzieleniu I pomocy pechowego narciarza przetransportowano do szpitala.

Piątek 12.03.

O 12.40 do TOPR zadzwonił turysta informując, że w 3 osoby są w Kobylarzowym Żlebie. Współtowarzyszka wycieczki doznała blokady psychomotorycznej. Nie pomagają perswazje, potrzebna pomoc ratowników. Ze względu na nielotną pogodę  ( bardzo silny wiatr) nie można było użyć śmigłowca. Poinformowano turystów, że na ratowników będą musieli dłużej poczekać, prosząc by ciepło się ubrali. Z Centrali do Małej Łąki wyjechało 3 ratowników.  Po godz. 13.40 do TOPR zadzwoniła turystka, która potrzebowała pomocy informując, że pomoc już niepotrzebna, postanowili iść dalej na Małołączniak. Wobec tego odwołano ratowników.

Po godz. 17-tej z Włosienicy na Palenicę Białczańską ratownik pełniący dyżur w M. Oku zwiózł turystkę, która w wyniku poślizgnięcia i upadku doznała  urazu stawu skokowego. Z Palenicy do szpitala turystka miała się udać własnym transportem.

Sobota 13.03.

Po godz. 13.40 na Centralę TOPR zadzwonił turysta  informując, że jest na szlaku z M. Oka na Szpiglasową Przeł. Szedł razem z kolegą, który ruszył przodem. On na stromym odcinku szlaku zaczął się ześlizgiwać. Nic mu się nie stało, ale boi się dalej poruszać. Prosi o pomoc.  Z M. Oka w tamten rejon wyruszyło 3 ratowników, którzy znajdowali się w tamtym rejonie. O godz. 14.40 kolejny telefon do TOPR, tym razem od turystów schodzących ze Szpiglasowej Przeł. którzy poinformowali, że pomagają w zejściu do M. Oka turyście, który dzwonił do TOPR o pomoc. Wobec tego odwołano ratowników.

Przed 14-tą do TOPR dotarła informacja o wypadku skitourowym w Piekiełku w Dol. Kondratowej. Zjeżdżająca narciarka upadła doznając urazu nogi. Z Centrali na Kondratową wyjechał  ratownik, który po udzieleniu I pomocy przetransportował kontuzjowaną do szpitala.

O godz. 15.43 do TOPR dotarła informacja, że Mnichowym Żlebem zeszła duża lawina.  Znajdujący się w pobliżu narciarze skitourowi   sprawdzili lawinisko detektorami –  i przekazali, że nie natrafili na żaden sygnał ewentualnych zasypanych, ale na lawinisku znaleźli rękawiczkę. Ponieważ nie było to jednoznaczne potwierdzenie, że lawina nikogo nie porwała a wiejący z dużą prędkością wiatr  halny uniemożliwił użycie śmigłowca, z Centrali do M. Oka celem sprawdzenia lawiniska  wyjechało 3 ratowników i pies lawinowy. O 17.50 dotarli do Mnichowego Żlebu.  Ratownicy przeszukali lawinę potwierdzając, że w  lawinie nie ma nikogo.  Najprawdopodobniej lawina została podcięta przez schodzącą  żlebem przewodniczkę z klientem. Tego dnia obowiązywał 2 stopień zagrożenia lawinowego, a głównym problemem był bardzo silny wiatr przenoszący duże ilości śniegu, budując lokalnie sporych rozmiarów, niebezpieczne deski śnieżne. Zdecydowanie nie były to warunki do podejmowania wyjść w strome formacje wklęsłe w terenie wysokogórskim.

W czasie tych działań do TOPR zadzwonili dwaj taternicy informując, ze są w Dol. Stawów Gąsienicowych pomiędzy  Dwoistym Stawem a Kurtkowcem. Jeden z nich źle się czuje, jest osłabiony, ma mdłości opadł z sił, tak, że chyba nie dojdzie do schroniska. Z Murowańca naprzeciw taterników wyjechał skuterem pełniący tam dyżur ratownik, który o 18.30 dotarł do taterników.  Po udzieleniu I pomocy zwiózł ich na Brzeziny skąd  mieli się udać do szpitala.

Niedziela 14.03.

Przed godz. 13-tą powiadomiono Centralę TOPR, że na Rusinowej Polanie przewróciła się turystka doznając urazu twarzy. Na Rusinową Polanę wyjechało 2 ratowników. Okazało się, że znajduje się tam pracownik TPN, który zwiózł poszkodowaną na Wierch Poroniec, skąd ratownicy przewieźli ją do szpitala.

Przed 14-tą powiadomiono ratowników, że 2 osoby znajdują się na zboczu Pośredniej Turni. Jest twardo, oni nie mają odpowiedniego wyposażenia umiejętności poruszania się w takim terenie i kondycji.  Dostali blokady psychomotorycznej. Proszą o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystów desantowali się ratownicy. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnych turyści wraz z towarzyszącymi im ratownikami zostali windą wciągnięci na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowani  na Halę Gąsienicową.

Po godz. 15-tej z Dol. Strążyskiej  przetransportowano do szpitala turystę, który doznał  urazu stawu skokowego.

Po godz. 15-tej powiadomiono Centralę TOPR, że na wsch. zboczach Beskidu doszło do wypadku skitourowego. Podczas zjazdu z Beskidu narciarka przewróciła się i zsunęła się około 200 m stromym zboczem uderzając w wystające skały. Doznała złamania nogi, mocnych otarć i potłuczeń. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu desantowali się ratownicy, którzy przystąpili do udzielania I pomocy. Ranną włożono do noszy w których wraz z towarzyszącym jej ratownikiem została windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana do szpitala.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są opady śniegu, okresowo dość intensywne, ochłodzenie a pod koniec tygodnia silny wiatr.  Przed planowaniem wycieczek w Tatry należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody, ogłoszonym stopniem zagrożenia lawinowego, warunkami panującymi na szlakach oraz brać pod szczególną uwagę swoje umiejętności poruszania się zimą po zasypanych śniegiem szlakach,  sprzętowym wyposażeniem  oraz odpowiednim ubiorem. Wypadki z ostatniego tygodnia wskazują, że do wielu opisanych zdarzeń mogłoby nie dojść, gdyby turyści i narciarze skitourowy bardziej krytycznie podchodzili do swoich umiejętności i górskiej wiedzy.

                                               Adam Marasek




 

 

To były piękne dni. Tak można opisać miniony tydzień w Tatrach, no może za wyjątkiem soboty, kiedy to nad Tatry nadciągnęły gęste chmury, spadło około 10 cm śniegu, wiał silny wiatr a gęsta mgła bardzo ograniczała widoczność. Wykorzystując piękną, wiosenną pogodę po Tatrach wędrowało wielu turystów, skitourowców, w rejonie Kasprowego jeździło wielu narciarzy. Doszło do sporej liczby na szczęście niezbyt groźnych wypadków. Ratownicy mieli trochę  pracy.

Poniedziałek 22.02.

Po godz.15-tej z drogi do Morskiego Oka przewieziono do szpitala turystkę, która upadając doznała urazu ręki.

Przed godz. 18-tą powiadomiono Centralę TOPR, że  na wierzchołku Skrajnego Granata utknęło 2 turystów. Nie zejdą o własnych siłach, proszą o pomoc,  W tamten rejon wyruszyło 4 ratowników, którzy po 22-giej natrafili na zguby. Asekurując sprowadzili turystów do Murowańca i stamtąd samochodem zwieziono ich do Zakopanego.

W minionym tygodniu w Tatrach panowała zmienna pogoda. Słonecznie, w miarę ciepło, ochłodzenie, opady śniegu,  gęste mgły ograniczające widoczność. Zmienna pogoda i zmienne warunki nie stwarzały komfortu turystom, taternikom i narciarzom. Doszło do kilku poważnych wypadków. Ratownicy działający w górach i na stacjach narciarskich mieli sporo pracy.

Poniedziałek 01.03.

O godz. 10.30 powiadomiono Centralę TOPR, że na wierzchołku Zadniego Mnicha Turysta doznał ataku epilepsji. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantował się jeden ratownik, który przystąpił do udzielania pomocy. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej, turysta wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala. O godz.11.35 został przekazany na SOR.

Wtorek 02.03.

Po godz.15.30 do TOPR zadzwonił jeden z 3-osobowej ekipy taterników informując, że utknęli pod ścianką problemową na Filarze Staszla na zadnim Granacie. Potrzebują pomocy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pokładu desantowali się ratownicy.  Przy użyciu windy w 3 wciągnięciach taternicy zostali dostarczeni na pokład śmigłowca i przetransportowani na morenę Czarnego Stawu skąd  już samodzielnie dotarli na Halę Gąsienicową  a śmigłowiec odleciał do bazy.

ZMARŁ RATOWNIK TOPR ANTONI MARMOL

Z prawdziwym żalem informujemy, że w dniu 25 lutego 2021 roku w wieku 92 lat zmarł Antoni Marmol, ratownik tatrzański od 1965 roku. Sportowiec, trener narciarski, bardzo aktywny działacz wielu organizacji społecznych w Zakopanem.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w sobotę 27 lutego o godzinie 13.00 na cmentarzu parafialnym w Zakopanem przy ul Nowotarskiej w Zakopanem

 

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI

...

W ramach powierzenia dla TOPR w roku 2021 zadania publicznego przez Województwo Małopolskie zrealizowali zakup sprzętu i wyposażenia ratowniczego na kwotę 180 000 złotych.