Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
TOPR.pl
Przekaż 1% podatku na działalność TOPR.
TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

Kwiecień plecień, pokazał w minionym tygodniu co w Tatrach  oznacza to powiedzenie. Opady śniegu, ujemne temperatury, a za chwilę słońce i takie wiosenne ciepło, by po chwili nastąpiła gwałtowna pogodowa zmiana, nagle wraca zima, intensywny opad śniegu do tego dość silny wiatr. Warunki śniegowe były takie, że TOPR ogłosił trzeci a w kolejne dni drugi stopień zagrożenia lawinowego. Po Tatrach  wędrowało trochę skitourowców, wykorzystujących świeżo spadłe śniegi do zjazdów i zakładania w dziewiczym śniegu swoich śladów. Ratownicy chyba pierwszy raz w tym roku mieli  dość spokojny tydzień.

Sprawdziła się ubiegłotygodniowa prognoza pogody. W Tatry wróciła zima. Spadło kilkadziesiąt cm śniegu.  Na Kasprowym przez ten czas spadło 65 cm śniegu, cała pokrywa śniegu  ma 170 cm a Hali Gąsienicowej zalega około 90 cm śniegu. Cieszą się skitourowcy, że mają po czym jeździć. Mimo  covidowych ograniczeń na tatrzańskich szlakach widać było sporo turystów i Jeszce więcej skitourowców, którzy najbardziej ukochali sobie rejon Kasprowego.

Czwartek 15.04.

Przed godz.12.30 powiadomiono Centralę TOPR, że na szlaku z Cyrhli na Kopieniec przy kasie biletowej TPN znajduje się osłabiony 61-letni turysta, który nie jest w stanie dalej się poruszać.  Z Centrali w tamten rejon pojazdem terenowym Traxter wyjechało 2 ratowników, którzy przed 13-tą dotarli do turysty. Po udzieleniu I pomocy zwieziono go na parking na Cyrhli, skąd turysta miał udać się własnym transportem do lekarza.

Za nami Świąteczny tydzień. Pogoda sprawiła, że patrząc na padający i zalegający śnieg można było mieć wątpliwości czy to Wielkanoc czy Boże Narodzenie. Opady śniegu, wiatr i zalegające mgły, w niektóre dni sprawiały sporo orientacyjnych problemów turystom wędrujących po zaśnieżonych szlakach. Ratownicy niespecjalnie się naświętowali.

Wtorek 30.03.

Przed godz. 9-tą do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że od wczoraj jest na Zawracie, przemoczony, zmarznięty, bez sił by samodzielnie schodzić. Prosi o pomoc. Z Hali Gąsienicowej na Zawrat wyruszyło 2 ratowników, którzy przed 12-tą dotarli do turysty. Zastali go  leżącego w niewielkiej śnieżnej jamie. Po przebraniu go w suche ubranie, napojeniu gorącą herbatą i ogrzaniu pakietami, okazało się, że turysta doszedł do siebie, tak, że może schodzić. Asekurując, po 15- tej sprowadzono go do  Murowańca. Okazało się, że 33  letni turysta 29.03. około 14-tej wyruszył z Hali Gąsienicowej na Zawrat  z zamiarem dotarcia przez Szpiglasową Przeł.  do M. Oka. Złe warunki atmosferyczne  opad deszczu i mokrego śniegu, wiatr i mgła ograniczająca  widoczność spowodowały, że turysta mając problemy orientacyjne, postanowił zaczekać do rana na Zawracie. Mimo dobrego wyposażenia, w takich warunkach przemókł i  zaczął się wychładzać. Niewielka jama śnieżna którą wykopał? nie uchroniła go przed  przemoczeniem, wychłodzeniem i obniżeniem psychicznej odporności.  Zawiodło tu planowanie. Na tak długą wycieczkę i w dodatku w takich warunkach, nie wychodzi się po południu mimo posiadania odpowiedniego sprzętu i na dodatek samotnie.

To był typowy kwietniowy tydzień w Tatrach.  Opady śniegu okresowo intensywne, trochę słońca, dużo wiatrów a na koniec tygodnia ocieplenie, dodatnie temperatury którym towarzyszył silny płd.- zach.  wiatr.  TOPR ogłosił 3-ci stopień zagrożenia lawinowego. Sporo pracy przysporzyli ratownikom narciarze skitourowi. Doszło do kilku wypadków spowodowanych pogorszeniem warunków śniegowych ( ocieplenie, ciężki, mokry śnieg).  Zaobserwowano sporo samoistnych zsuwów i lawin  i podciętych przez skitourowców. Ratownicy mieli trochę pracy.

Poniedziałek 5.04.

Przed godz. 9-tą z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala narciarkę skitourową, która doznała urazu nogi.

Przed godz. 14.30 powiadomiono Centralę TOPR, że w Dol. Małej Łąki , kilka minut drogi powyżej wejścia do Doliny, znajduje się 43 letnia turystka, która ma problemy z oddychaniem. Przekazano ratownikom, że jest ona po przebytym wcześniej zawale serca. Z Centrali na miejsce zdarzenia wyjechało terenową karetką TOPR 2 ratowników, którzy po 15-u min. dotarli do oczekującej na pomoc turystki. Po udzieleniu I pomocy turystkę przetransportowano do szpitala.

To był pierwszy tydzień lockdownu w Tatrach i na Podhalu w 2021. Zamknięto stacje narciarskie, kolejką na Kasprowy mogą wyjechać tylko turyści a narciarzom pozostaje tylko skitouring. Opustoszało Zakopane, bo zamknięto hotele i pensjonaty. W Tatrach też pustawo, bo w schroniskach nie można przenocować, a zjeść czy wypić herbatę, można tylko na stojąco przed schroniskiem. Do tego pogoda też niespecjalnie dopisała. Po okresie mrozu, nadciągnął wiatr i ocieplenie. Mimo to ratownicy kilkanaście razy wyruszali z pomocą.

Czwartek 26.03.

Po godz.10.30 z Dol. Kościeliskiej przetransportowano śmigłowcem do szpital mężczyznę, który doznał bolesnego urazu barku.

Po godz.11.30 do TOPR dotarła informacja, że w masywie Czuby Goryczkowej utknęło, dwoje  turystów. Potrzebna pomoc. W tamten rejon wyruszyło 2 ratowników, którzy przed 13-tą dotarli do turystów. Po ogrzaniu, asekurując doprowadzili ich na Kasprowy. Turyści na taką wędrówkę wyruszyli w raczkach.

Przed godz. 13. 40 powiadomiono TOPR, że podczas zjazdu szlakiem narciarskim z Hali Gąsienicowej do Kuźnic 11-letnia dziewczynka upadla i doznała  urazów klatki piersiowej, urazu( stłuczenia kręgosłupa?) i złamani ręki. Ze względu na rodzaj obrażeń w rejon wypadku wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu rannej ratownicy, którzy przystąpili do udzielania I  pomocy. Następnie po włożeniu do noszy  ranna wraz z towarzyszącym jej ratownikiem została windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana na specjalistyczny oddział szpitala w Nowym Targu.

Tuż po 14-tej powiadomiono Centralę TOPR, że podczas podchodzenia ( z buta) w rejonie Liliowego utknęło dwoje skitourowców.  Ze względu na stromiznę stoku, narciarka skitourowa doznała blokady psychomotorycznej.   W tamten rejon pospieszyli ratownicy z Kasprowego , którzy około 15-tej dotarli do narciarzy. Okazało się, że nic im niej jest. Przerosły ich narciarskie  umiejętności, stromizna stoku i panujące tam śniegowe warunki. Ratownicy wyprowadzili ich w bezpieczne miejsce.

O godz.14.45 na Centralę TOPR zadzwoniła turystka informując, że jest na Trzydniowiańskim rozbolała ją pachwina, ma problemy z poruszaniem się.  Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu desantowali się ratownicy. Turystkę przetransportowano  śmigłowcem do Bazy w Zakopanem. Tam odmówiła przekazania jej  na SOR.

...

W ramach powierzenia dla TOPR w roku 2021 zadania publicznego przez Województwo Małopolskie zrealizowali zakup sprzętu i wyposażenia ratowniczego na kwotę 180 000 złotych.