Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
TOPR.pl
Przekaż 1% podatku na działalność TOPR.
TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

Koniec maja a tu słońca i ciepła nie widać . W Tatrach ostatni majowy  tydzień był deszczowy i śnieżny. Gdy podniosły się na chwilę chmury widać było pobielone świeżym śniegiem Tatry. Miejmy nadzieję, że to już ostatni atak zimy.  Zimowe warunki utrudniały wędrowanie po zaśnieżonych szlakach. Ratownicy nie próżnowali.

Poniedziałek 24. 05.

O godz. 20.50 do TOPR zadzwoniła turystka- siostra poszkodowanego informując, że w okolicach wierzchołka Nosala jej brat doznał urazu stawu skokowego. Nie zejdzie o własnych siłach, potrzebna pomoc. Z Centrali z pomocą pospieszyło 8-miu ratowników, którzy po 21.20 dotarli na miejsce zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy, turystę w noszach zniesiono do Kuźnic skąd samochodem poszkodowany został przewieziony do szpitala.

Wtorek 25.05.

Po godz. 12-tej z Przysłopu Miętusiego do szpitala przetransportowano turystkę , która w wyniku poślizgnięcia i upadku doznała urazu stawu skokowego.

Za nami śnieżny w Tatrach i deszczowy na Podhalu tydzień. Zima nadrabia wiosną śnieżne zaległości. Opady śniegu a niżej deszczu odstraszały turystów od wejść w góry. Tak więc na wiosnę w górach i ciepło na Podtatrzu przyjdzie nam jeszcze poczekać. Dla ratowników tydzień minął wyjątkowo spokojnie. Doszło tylko do jednego zdarzenia. Ratownicy poświęcili ten czas na przeglądanie i konserwowanie zimowego sprzętu. Ze względu na zalegające śniegi TOPR nadal ogłasza stopień zagrożenia lawinowego.

Sobota 22.05.

O godz. 15.20 powiadomiono Centralę TOPR, że w schronisku na Chochołowskiej znajduje się turystka z silną reakcją alergiczną.  Z Centrali do Dol. Chochołowskie wyjechało 2 ratowników, którzy przetransportowali turystkę do szpitala.

Na najbliższy tydzień w Tatrach w ciągu dnia mają być kilkustopniowe dodatnie temperatury a nocą temperatura ma się obniżać poniżej 0 stopni. Do tego mają być opady deszczu, w niektóre dni intensywne. Nie będą to komfortowe warunki wędrowania po tatrzańskich szlakach . Na wyżej położonych szlakach  zalega śnieg, a miejscowo szlaki mogą być zalodzone. Przed wyruszeniem w góry należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody i warunkami panującymi na szlakach.  

                                    Adam Marasek

To były chyba ostatnie zimowe  dni w minionym tygodniu w Tatrach. Ujemne temperatury w dzień i w nocy, opady śniegu. Dopiero na koniec tygodnia pojawiło się słońce, ale zimny wiatr nie bardzo pozwalał by nacieszyć się ciepłem. Doszło do kilku poważnych wypadków. Ratownicy nie próżnowali.

Poniedziałek 04.05.

Przed godz. 15.30  powiadomiono Centralę TOPR, że podczas wspinaczki na szczytowe skałki Gęsiej Szyi wspinający się 26 letni turysta spadł około 2 m doznając stłuczenia pleców i urazu stawu skokowego. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy. Po udzieleniu I pomocy, turystę windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

Po godz. 16-tej do TOPR zadzwoniła turystka, która wraz z koleżanką wędrowały pomiędzy Iwaniacką Przeł.  a Ornakiem. Koleżanka nie mając raków i czekana zsunęła się po stromym, częściowo zalodzonym terenie dostając blokady psychomotorycznej. Ponieważ nie doznała żadnych obrażeń poproszono turystki, bo trochę odpoczęły i zadzwoniły jeszcze raz do TOPR z informacją, czy potrzebują pomocy. Godzinę później kolejny telefon od turystek, które powiadomiły ratowników, że już dochodzą w pobliże schroniska i interwencja ratowników nie jest potrzebna.

Środa 05.05.

Po godz. 15-tej do TOPR zadzwonił turysta podchodzący z M. Oka na Szpiglasową Przeł. informując, że będąc pod przełęczą zjechał po stromych śniegach około 10 m, zatrzymał się, ale jest dalej w stromym terenie. Nie ma raków i czekana. Boi się dalej poruszać, prosi o pomoc. Z M .Oka w rejon Szpiglasowej Przeł. wyruszył pełniący tam dyżur ratownik, który po 17-tej dotarł do turysty. Asekurując, po 18-tej sprowadził turystę do M. Oka skąd na Palenicę zwiózł go samochodem TOPR.

Za nami chłodny i deszczowy majowy tydzień. W Tatrach śniegu ubywa, ale  ponieważ było go sporo, na wiosnę w najwyższych partiach trzeba jeszcze poczekać. Mimo nie najlepszej pogody po Tatrach wędrowało sporo turystów. Doszło do kilku wypadków.

Poniedziałek 10.05.

O godz. 17.40 za pośrednictwem HZS do TOPR dotarła informacja, że pomiędzy Świnicą a Zawratem w eksponowanym i zaśnieżonym terenie utknął turysta. Podał on swoje koordynaty GPS. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu oczekującego na pomoc turysty desantował się jeden ratownik. Założył on turyście uprząż ewakuacyjną, w której wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego.  Okazało się, że po zamkniętym szlaku wędrował turysta z Korei.

Wtorek 11.05.

Przed godz. 9.30 powiadomiono Centralę TOPR, że na szczycie Kasprowego znajduje się 65-letnia turystka, która doznała urazu kolana. Nie zejdzie o własnych siłach, potrzebuje pomocy. Z Centrali na Kasprowy wyruszyło 2 ratowników, którzy przed 10.30 dotarli do turystki. Po udzieleniu I pomocy turystkę w akii zwieziono do górnej stacji, stamtąd kolejką do Kuźnic i dalej samochodem do szpitala.

Po godz. 13-tej powiadomiono Centralę TOPR, że na szlaku z M. Oka nad Czarny Staw turystka doznała bolesnego urazu stawu skokowego. Została ona śmigłowcem przetransportowana do szpitala.

Po godz. 14-tej do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się pod Szpiglasową Przeł. informując, że widział jak przed chwilą z Przeł. zsunął się śnieżno-skalnym terenem jakiś turysta. Nawiązał z nim kontakt głosowy, turysta nie potrzebuje pomocy. Ratownik dyżurny poprosił by nawiązał on kontakt telefoniczny z Centrala TOPR. Turysta , który zsunął się po śniegach zadzwonił na Centralę informując, że doznał tylko niegroźnych obtarć. Jest w dobrej formie, o własnych siłach dojdzie do M. Oka. Wobec tego nie rozpoczęto działań ratowniczych.

Tuż po 16-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że schodząc z grani Ornaków na Iwanicką Przeł. zgubił szlak. Dzięki aplikacji „Ratunek” udało się go naprowadzić na szlak i bezpiecznie dotarł do schroniska na Ornaku.

Po godz. 16.30 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że zgubiła się idąc z Dol. Kościeliskiej na grań Ornaków. Okazało się, że turysta znajduje się w Żlebie Piszczałki. Telefonicznie naprowadzono ją na szlak, na którym wkrótce spotkała innych turystów i z nimi bezpiecznie zeszła w dół.

Za nami chyba bardziej zimowy niż wiosenny tydzień w Tatrach. Powyżej 1300  m nad poziom morza zalega jeszcze sporo śniegu, niżej z każdym dniem śniegu ubywa, a tam gdzie zniknie pojawiają się wiosenne zwiastuny w postaci krokusów, przebiśniegów i nieśmiało zieleniejącej się trawy.  W majowy weekend turyści i skitourowcy przysporzyli ratownikom sporo pracy. Szczególnie pracowity był 1 maja.

Wtorek  27.04.

O godz. 14.40 powiadomiono Centralę TOPR, że z Rysy w Rysach zsunął się po śniegach całą Rysą i zatrzymał u jej  wylotu turysta. Jest przytomny, ale poobijany i wychłodzony. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantowało się trzech ratowników, którzy przystąpili do udzielania I pomocy. Po zaopatrzeniu turysta wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. Turysta może mówić o ogromnym szczęściu, że podczas kilkusetmetrowego zsuwania się po stromych śniegach nie uderzył w skały .Tym razem Anioł Stróż był na miejscu.

...

W ramach powierzenia dla TOPR w roku 2021 zadania publicznego przez Województwo Małopolskie zrealizowali zakup sprzętu i wyposażenia ratowniczego na kwotę 180 000 złotych.