Okres przedświąteczny w Tatrach upłynął pod znakiem czwartego stopnia zagrożenia lawinowego. Intensywne opady śniegu, trwające przez cały tydzień, spowodowały przyrost pokrywy śnieżnej o około 1 metr. Ze względu na wysokie zagrożenie lawinowe zamknięto drogę do Morskiego Oka, a schronisko w Dolinie Pięciu Stawów zostało odcięte od świata. TPN, z uwagi na ryzyko spadających gałęzi, na kilka dni zamknął również wejścia na teren Tatr.
3 kwietnia, korzystając z poprawy pogody, ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów ewakuowano śmigłowcem grupę turystów, którzy nie mogli bezpiecznie zejść. Przy okazji wykonano przelot nad całymi Tatrami Polskimi w celu oceny zagrożenia lawinowego. Zaobserwowano wiele lawin o znacznych rozmiarach. Ratownicy służby lawinowej oceniali warunki śnieżne, poruszając się na nartach, a do patrolowania terenu wykorzystano także drony.
4 kwietnia warunki lawinowe zaczęły się stopniowo stabilizować i ogłoszono trzeci stopień zagrożenia lawinowego. O godzinie 15:06 centrala została powiadomiona o wypadku turystycznym w pobliżu wierzchołka Grzesia. Turystka doznała urazu stawu kolanowego uniemożliwiającego poruszanie się. Na miejsce poleciał śmigłowiec z ratownikami. Po udzieleniu pomocy poszkodowana została wraz z ratownikiem wciągnięta na pokład i przetransportowana na lądowisko przy szpitalu w Zakopanem.
5 kwietnia o godzinie 14:35 do centrali zadzwonił turysta, informując, że zranił się rakiem i doznał głębokiej rany nogi. Znajdował się pod Przełęczą pod Kopą Kondracką. Na miejsce skierowano śmigłowiec z ratownikami. Po zaopatrzeniu turysta został wciągnięty na pokład i przetransportowany do szpitala.
Tego samego dnia o godzinie 16:17 do centrali zadzwoniła dwójka turystów, którzy podczas podejścia przez Myślenickie Turnie na Kasprowy Wierch opadli z sił i nie byli w stanie kontynuować wycieczki. Na miejsce udali się ratownicy dyżurujący na Kasprowym Wierchu. Po dotarciu stwierdzili, że turyści są zbyt wyczerpani, aby sprowadzić ich pieszo, dlatego wezwano śmigłowiec. Ratownicy przygotowali poszkodowanych do ewakuacji. W tym samym czasie załoga śmigłowca została poproszona o pomoc przy innym zdarzeniu – narciarzu z bolesnym złamaniem podudzia w Kotle Goryczkowym. Poszkodowanego przetransportowano na pokładzie śmigłowca w noszach. Wyczerpani turyści również zostali ewakuowani i przewiezieni do szpitala w Zakopanem.
6 kwietnia ratownicy kilkukrotnie interweniowali przy wypadkach w rejonie Kalatówek.
W najbliższych dniach sytuacja lawinowa powinna się poprawiać. Należy jednak pamiętać, że w Tatrach nadal panują warunki zimowe. Planując wycieczki, należy dostosowywać je do swojego doświadczenia i aktualnych warunków w górach.
Fot. TOPR S. Bobak, M. Ciesielski, M. Firczyk, K. Suder