TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 09.07.2017

Wakacje. W Tatrach przybywa turystów. Zaczynają się tworzyć kolejki by wejść na Giewont, przejść trudne odcinki Orlej Perci, czy wyjechać na Kasprowy. Miniony tydzień  nie był pogodowo łaskawy dla turystów. Prawie każdego dnia opady, na szczęście nie ciągłe, powodowały, że szlaki robiły się śliskie , stwarzając problemy z bezpiecznym przejściem eksponowanych miejsc. Ratownicy mieli sporo pracy.

Poniedziałek 3.07.

Tuż przed 10-tą powiadomiono TOPR, że do hotelu nie powrócił na noc turysta z USA, który w niedzielę wybrał się na wycieczkę w Tatry, prawdopodobnie na Rysy. Sprawdzono schroniska po polskiej i słowackiej stronie- tam turysta się nie meldował. Z chwilą poprawy pogody do poszukiwań włączono śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się na Grzędzie Rysów, sprawdzając  cały szlak. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Przed 18-tą śmigłowiec poleciał na Bulę pod Rysami, by zabrać stamtąd ratowników, którzy prowadzili poszukiwania turysty. W drodze powrotnej  z M. Oka do szpitala zabrano na pokład turystkę, która doznała urazu stawu skokowego. Po 19-tej powiadomiono Centralę TOPR, że poszukiwany turysta powrócił do hostelu.

Wtorek 4.07.

Tuż przed 9-tą powiadomiono TOPR, że w Kotle Gąsienicowym jest turystka, która doznała urazu stawu skokowego. Została ona śmigłowcem przetransportowana do szpitala.

Po godz. 16-tej do podobnego zdarzenia doszło na szlaku w rejonie Boczania, gdzie turystka doznała urazu stawu skokowego, uniemożliwiającego samodzielne schodzenie. Turystkę po udzieleniu I pomocy quadem zwieziono do Kuźnic i dalej samochodem TOPR do szpitala.

Środa 5.07.

Tuż po 16-tej powiadomiono ratowników, że poniżej Zmarzłego Stawu 77-letni turysta poślizgnął się na mokrych skałach, upadł doznając urazu głowy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantował się jeden z ratowników. Po udzieleniu I pomocy i założeniu uprzęży ewakuacyjnej, turystę wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

O godz. 20.42 do TOPR zadzwonił turysta informując, że schodzą z żoną z Hali Gąsienicowej.  Są około 20 min od Kuźnic. Żona ma problemy kardiologiczne. Proszą o pomoc. Z Centrali samochodem wyjechano do Kuźnic . Tam spotkano schodzących turystów. Turystkę przewieziono na oddział ratunkowy zakopiańskiego szpitala.

Piątek 7.07.

O godz. 13.30 do TOPR zadzwonił 28-letni turysta informując, że jest na szlaku na Świnicę w okolicach Żlebu Blatona. Dostał skurczu nóg, nie może o własnych siłach zejść, prosi o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantował się jeden z ratowników . Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej turysta wraz z ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

Sobota 8.07.

Po godz. 10-tej z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystę, który upadając doznał urazu obojczyka. O godz. 12.13 do TOPR dotarła informacja, że na szlaku pomiędzy Przysłopem Miętusim a Staników Żlebem znajduje się turystka z urazem  stawu skokowego. Z pomocą z Centrali wyruszyła 4-osobowa ekipa ratowników. Po godz. 13-tej ratownicy dotarli do kontuzjowanej turystki. Po udzieleniu I pomocy, w noszach zniesiono ją do oczekującego poniżej Przysłop samochodu i przewieziono do szpitala.

O godz. 13.53 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz ze znajomą są nad progiem Żlebu Kulczyńskiego. Pada deszcz, eksponowany szlak jest bardzo śliski, oni nie są w stanie samodzielnie zejść do Koziej Dolinki. Z pomocą pospieszyło z Hali Gąsienicowej dwóch ratowników, którzy o 15.39 dotarli do turystów. Asekurując sprowadzili ich eksponowanym terenem i tuż przed 18-tą doprowadzili do Murowańca.

Po godz. 14-tej z M. Oka na Palenicę Białczańską przetransportowano samochodem TOPR turystę, który upadając doznał kontuzji ręki.

O godz. 14.48 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z kolega są na szlaku pomiędzy Zielonym Stawem a Karbem. Przed chwilą  kolega upadł ( prawdopodobnie w wyniku ataku padaczki)  i doznał ran głowy. Turystę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.   

Po godz. 17-tej z M. Oka na Włosienicę przetransportowano samochodem TOPR turystkę z urazem stawu skokowego, a potem turystę, który również uszkodził staw skokowy.

O godz. 22.15 do TOPR zadzwonił brat turystki informując, że jego 20-letnia siostra pokłóciła się podczas wycieczki z matką i do tej pory nie powróciła do pensjonatu. Ostatni kontakt telefoniczny z siostrą maił około 19.30, wtedy była ona nad jednym ze stawów Gąsienicowych. Teraz z siostrą nie ma kontaktu, bo wyładował się jej telefon. Z Centrali do Kuźnic wyjechał jeden z ratowników, który napotkał turystkę i zawiózł ją do pensjonatu.

Niedziela 9.07.

O godz. 10.05 do TOPR zadzwonił taternik informując, że znajduje się na zachodniej grani  Rysów, niedaleko  Żabiej Przeł. Trudności terenu i mokra skała przerosły jego możliwości , nie jest w stanie dalej bezpiecznie się wspinać. Prosi o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu desantował się w pobliżu taternika jeden z ratowników. Taternik został wpięty lonżą do haka windy, wraz z ratownikiem wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego.

Po godz. 11-tej z Dol. Kościeliskiej do szpitala przewieziono turystkę z problemami ginekologicznymi  .

Po godz. 14-tej z M. Oka na Palenicę przewieziono samochodem TOPR turystkę skarżącą się na silne dolegliwości żołądkowe i mocne osłabienie.

Tuż przed 20-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z kolegą są w Bandziochu na szlaku  na Mięguszowiecką Przeł. pod Chłopkiem. Przed chwilą kolega boleśnie skręcił staw skokowy. Nie jest w stanie samodzielnie zejść do M. Oka. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu turysty. Po udzieleniu I pomocy założono mu uprząż ewakuacyjną, w której wraz z ratownikiem został wciągnięty windą na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

W nadchodzącym tygodniu należy spodziewać się opadów deszczu a nawet burz. Pod koniec tygodnia synoptycy przewidują spore ochłodzenie, opady deszczu ze śniegiem a powyżej 2000 m npm nawet śniegu. Ponieważ w nadchodzącym tygodniu pogoda w Tatrach będzie zmieniać się dynamicznie,  przed wyruszeniem w góry trzeba sprawdzić aktualną prognozę pogody i tak planować wycieczki by przed burzą zejść z grani i szczytów.

                                                                    Adam Marasek

ZMARŁ JÓZEF BUKOWSKI

Z głębokim żalem informujemy, że w dniu 8 lipca 2017 roku zmarł nagle w Zakopanem w wieku 80 lat nasz ratownik senior, Starszy Instruktor Ratownictwa, Instruktor Senior TOPR Józef Bukowski

Urodził się w Kościelisku 6 marca 1937 roku.  Był ratownikiem od 1955 roku kiedy to 11 marca złożył uroczystą przysięgę. W tym czasie stał się jednym z najbardziej aktywnych ratowników ochotników, a później został ratownikiem zawodowym pracując w tym charakterze z krótką przerwą do 1975 roku, kiedy to wyjechał do USA.

W Chicago nadal bardzo aktywnie działał na rzecz ratownictwa górskiego, będąc założycielem najpierw Sekcji, a później Klubu Ratowników TOPR. Przed dwoma laty wrócił na stałe do Polski i włączył się aktywnie w życie Klubu Seniora TOPR.

Wziął udział w blisko 150 wyprawach ratunkowych - często nimi kierując, oraz zwiózł ze stoków narciarskich blisko 200 kontuzjowanych narciarzy.

O uroczystościach pogrzebowych poinformujemy oddzielnie.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI

Czytaj więcej: ZMARŁ JÓZEF BUKOWSKI

KRONIKA TOPR 26.06.2017

W minionym tygodniu w Tatrach była zmienna pogoda, z przewagą ciepłych i słonecznych dni. Były również deszcze i burze. Taka pogoda pozwalała przez większość dni na wędrówki po Tatrach. Mimo kończącego się roku szkolnego po Tatrach wędrowało sporo turystów, a w weekend można było się poczuć jak w środku wakacji, bo tylu turystów wyruszyło na tatrzańskie szlaki. Ratownicy mieli trochę pracy. Na szczęście nie doszło do poważniejszych wypadków.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 26.06.2017

KRONIKA TOPR 02.07.2017

Za nami ostatni tydzień czerwca. Opady deszczu, burze, ochłodzenie i silny wiatr nie sprzyjały turystom. Trzeba było dobrze planować wycieczki by zdążyć przed deszczem. Poślizgnięcia, upadki, pobłądzenia, to najczęstsze zdarzenia, do których wzywano ratowników.

Poniedziałek 26.06.

O godz. 8.23 policja poinformowała TOPR, że jest prawdopodobne, że w Tatry wyruszył 30-letni mężczyzna, który zamierzał popełnić samobójstwo. Podano jego rysopis Poinformowano ratowników pełniących dyżur w schroniskach, by zwrócili uwagę czy w ich rejonie nie pojawił się taki mężczyzna.  W czasie tych czynności okazało się, że poszukiwany 30-latek przebywa w swoim domu.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 02.07.2017

KRONIKA TOPR 18.06.2017

Za nami połowa czerwca a w Tarach zimno. Pod koniec tygodnia, w najwyższych partiach Tatr poprószył śnieg, a niżej deszcz, stwarzając problemy weekendowym gościom, którzy wybrali się na najwyżej położone szlaki. Ratownicy mieli znów sporo interwencji. Na szczęście nie doszło do poważnych w skutkach wypadków.

Poniedziałek 12.06.

Po godz. 12-tej z Kalatówek do szpitala przewieziono 13-letnią turystkę, która upadając dość mocno się potłukła i poobcierała.

Po godz. 14-tej z drogi na Kalatówki przewieziono do szpitala uczestnika szkolnej wycieczki, który prawdopodobnie w wyniku zatrucia pokarmowego wymiotował i był mocno osłabiony.

Po godz. 17-tej z Hali Gąsienicowej przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystkę, która tak osłabła, że nie była w stanie kontynuować zejścia do Zakopanego.

Po godz. 18-tej ze Świstówki Roztockiej do szpitala przetransportowano śmigłowcem turystkę, która doznała urazu nogi.

Przed 19-tą do TOPR zadzwonił mężczyzna informując, że na Koziej Przeł. jest jego kolega z dwoma turystami, którzy potrzebują pomocy. Próba bezpośredniego kontaktu telefonicznego z turystami znajdującymi się na Koziej Przeł. nie powiodła się. W tamten rejon wystartował śmigłowiec. Ratownicy desantowali się na Koziej Przeł. Nie napotkali tam nikogo, kto potrzebowałby pomocy. Ratownicy zaczęli schodzić do Dol. Pustej i dalej do 5-ciu Stawów. Po godz. 20-tej napotkali turystów, którzy byli na Koziej. Okazało się, że nic im nie jest. Wobec tego ratownicy doprowadzili ich do schroniska w Stawach.

O godz. 20.47 do TOPR zadzwonił ratownik pełniący dyżur w Stawach informując, że brakuje 3-ciego turysty, który jako pierwszy zaczął schodzić z Koziej Przeł. i miał dojść do schroniska. Okazało się, że jakiś turysta znajdujący się w schronisku widział wcześniej przy wypływie z Wielkiego Stawu turystę odpowiadającego ubiorem poszukiwanemu. Miał on zamiar zejść na Palenicę. Gdy ratownicy przygotowywali się do wyjścia, poszukiwany turysta przysłał swoim kolegom SMS-a informując, że cały i zdrowy biwakuje w lesie poniżej Progu Stawiarskiego. Ratownicy, którzy ze Stawów schodzili na Wodogrzmoty napotkali poszukiwanego turystę, zeszli z nim na Wodogrzmoty skąd samochodem przewieźli go do Zakopanego. A stara turystyczna zasada mówi, że jeśli wychodzi się razem w góry, to i razem należy powrócić do miejsca zamieszkania.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 18.06.2017

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext