TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 08.10.2017

Mokro, zimno, wietrznie a powyżej 1700 m lód i śnieg. Tak w skrócie można scharakteryzować warunki jakie panowały w Tatrach w minionym tygodniu. Poślizgnięcia i upadki z wysokości, zapchania w trudny teren bez możliwości samodzielnego bezpiecznego powrotu, pobłądzenia,  to zdarzenia do jakich doszło w ciągu ostatniego tygodnia. Ratownicy mieli sporo pracy.

Poniedziałek 2.10.
O godz. 12.08 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z 11-letnią córką wyszli z Koziej Dol. na Kozią Przeł. i dalej Orlą Percią w kierunku Zawratu. W tej chwili znajdują się na górnym trawersie Zamarłej Turni. Jest twardy, zlodzony śnieg. Oni nie mają raków i czekanów, boją się dalej poruszać Proszą o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu turystów. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnych w dwóch wciągnięciach windą, turyści wraz z towarzyszącymi im ratownikami zostali dostarczeni na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowani  do Zakopanego. Tym razem Anioł Stróż czuwał. Każde poślizgniecie na twardych, stromych śniegach , zalegających w terenie, którym wędrowali turyści groziło upadkiem z wysokości z wszelkimi tego konsekwencjami.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 08.10.2017

KRONIKA TOPR 25.09.2017

Miniony tydzień w Tatrach nie rozpieszczał turystów. Powyżej 1600 m npm. zima, poniżej intensywny deszcz. W wyższych partiach Tatr spadło od kilkunastu do kilkudziesięciu cm śniegu. Opady deszczu i śniegu wyrobiły co najmniej półroczną normę opadów. Mocno wezbrały górskie potoki, na szczęście nie czyniąc na Podhalu poważniejszych szkód. Wędrowanie w takich warunkach wymagało wyjątkowego hartu ducha lub wielkiej desperacji. Ratownicy mieli sporo pracy.

Poniedziałek 18.09.

Przed godz.14-tą z Murowańca do Brzezin przewieziono mieszkańca Zakopanego, któremu odnowiła się kontuzja nogi.

O godz. 14.18 do TOPR zadzwoniła turystka informując, ze podczas podejścia Żlebem Kulczyńskiego zgubiła szlak, weszła w eksponowany teren, z którego nie jest w stanie się ruszyć. Gdy śmigłowiec przygotowywał się do lotu, do TOPR dotarła informacja, że na Hali pod Mnichem turysta doznał urazu nogi. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w Rysie Zaruskiego, w pobliżu oczekującej na pomoc turystki, desantował się jeden z ratowników. Po desancie śmigłowiec poleciał na Halę pod Mnichem ( pod Miedzianym), gdzie w pobliżu turysty desantował się kolejny ratownik. W czasie  tych działań ratownik, który desantował się w Rysie Zaruskiego doszedł do turystki, założył jej uprząż ewakuacyjną i asekurując wyprowadził w dogodne do podebrania przez śmigłowiec miejsce. Spod Miedzianego śmigłowiec poleciał do Rysy Zaruskiego, podebrał na pokład turystkę wraz z towarzyszącym jej ratownikiem i poleciał pod Miedziane, skąd na pokład zabrał drugiego kontuzjowanego turystę i ratownika i odleciał na lądowisko przy szpitalu.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 25.09.2017

KRONIKA TOPR 02.10.2017

W Tatrach jesień i zima równocześnie. Niżej pięknie kolorowe Regle, wyżej biało, sporo śniegu i lodu – pozostałości po zeszłotygodniowych opadach. Takie warunki zaskakiwały turystów, którzy bez zimowego sprzętu, wybrali się na wysokogórskie szlaki. Poślizgnięcia, upadki, zapchania w eksponowany teren to wypadki, do których wzywano ratowników. Do dużej liczby takich zdarzeń doszło w weekend, kiedy to na Podhale przybyło wielu weekendowych turystów. Pogoda zachęcała do długich wycieczek, ale warunki panujące na wyżej położonych szlakach wymagały sporo umiejętności i rozwagi.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 02.10.2017

KRONIKA TOPR 17.09.2017

Miniony tydzień pogodowo był w górach trochę deszczowy, trochę śnieżny i trochę wietrzny. Taka pogodowa huśtawka. Trzeba było dobrze analizować prognozy pogody, by utrafić w czas kiedy nie lało i nie sypało. Do tego trzeba było tak planować wycieczki by nie dać się zdmuchnąć z grani wiejącemu z dużą siłą halnemu. Takie warunki utrudniały życie turystom, którzy dość licznie jak na wrzesień, przyjechali w Tatry. Ratownicy mieli trochę pracy. Na szczęście nie doszło do poważnych w skutkach wypadków.

Poniedziałek 11.09.

Po godz. 16-tej z Hali Gąsienicowej do szpitala przetransportowano turystkę z urazem stawu skokowego. Tym samym transportem zwieziono do Zakopanego dwie turystki, które zmogły trudy wycieczki i załamanie pogody.

Po godz. 19-tej z Dol. Kondratowej zwieziono do Zakopanego starszego turystę, który osłabł i nie był w stanie o własnych siłach dojść do Kuźnic.

Po godz. 20-tej z Dol. Chochołowskiej do szpitala przewieziono turystkę, która doznała urazu stawu skokowego.

Po godz. 22-giej z Myślenickich Turni do szpitala przetransportowano turystę, który doznał urazu kolana.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 17.09.2017

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext