TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 14.02.2021

Za nami mroźny, śnieżny i wietrzny tydzień w Tatrach. Tak  niskich temperatur dawno Tatrach nie było.  -22 – 25 stopni C, do tego wiatr wiejący z prędkością ponad 20 m/sekundę, mgła, powodowały, że temperatura odczuwalna dochodziła do – 40 stopni C. Mimo otwarcia tras narciarskich i wyciągów na Kasprowym nie było wielu chętnych do jazdy w takich warunkach. Silny wiatr, opady śniegu i lodowa warstwa starego śniegu,  spowodowały miejscowe zagrożenie lawinowe.

Czwartek 11.02.

Przed godz. 16-tą powiadomiono Centralę TOPR, że do schroniska na Kondratowej dotarła wychłodzona i osłabiona turystka. Z Centrali na Kondratową pojazdem terenowym Taxter wyjechało 2 ratowników. Po ogrzaniu i zabezpieczeniu cieplnym, turystkę zwieziono do Kuźnic i przekazano załodze karetki pogotowia.

Sobota 13.02.

Tuż po 10-tej do TOPR dotarła informacja, że na Małołączniaku we mgle utknął turysta. Taką informację przekazał jego ojciec, który podał nr telefonu do syna. Próba dodzwonienia się do turysty nie powiodła się. Wobec tego z Centrali na Kondratową wyjechało 2 ratowników, którzy dalej na nartach udali się na Małołączniak, gdzie dotarli o godz. 13-tej. Nie napotkali tam nikogo. Po chwili telefon od turysty, który wraz ze swoją grupą schodził z Małołącznaka, który po informował, że jest z nimi poszukiwany turysta. Razem schodzą w kierunku Kobylarza. Wobec tego odwołano ratowników do Centrali.

W czasie tych działań  o godz. 11.45 do TOPR zadzwonił turysta, który wraz z partnerem szedł na Przeł. pod Chłopkiem informując, że przed chwilą jego kolega został porwany przez lawinę do Bandziocha. Nie widzi go i nie ma z nim kontaktu głosowego. Obaj mają lawinowe ABC. Dzwoniący podejmie próbę zejścia w kierunku partnera. Do lotu przygotowuje się załoga śmigłowca a z Morskiego Oka w tamtym kierunku udaję się pełniący tam dyżur ratownik. Przed godz. 12-tą do TOPR zadzwonił sam porwany przez lawinę informując, że zsunął się z lawiną około 100 m. Nie został zasypany i nic mu się nie stało. Widzi również schodzącego do niego kolegę. Jak kolega dojdzie do niego, będą schodzili sami do M. Oka.  Po dotarciu do schroniska zostali oni zwiezieni samochodem TOPR na parking na Palenicy.   

Po godz. 14-tej spod Głazistego Żlebu, przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystę, który doznał urazu stawu skokowego.

W tym czasie do ratowników dyżurujących na Kasprowym Wierchu dociera informacja, że z Pośredniego Goryczkowego na część trasy w tzw. „Szyjce” zsunęła się niewielka lawina ( zsuw). W tamten rejon, przez który przejeżdża sporo narciarzy udało się dwóch ratowników, którzy detektorami lawinowymi i systemem Recco  sprawdzili lawinisko, potwierdzając, że nikt nie został zasypany.

Przed godz. 17-tą powiadomiono Centralę TOPR, że na Ścieżce pod Reglami w okolicach Dol. ku Dziurze, turystka złamała nogę. Z Centrali z pomocą wyruszyło 2 ratowników, którzy po dotarciu na miejsce i udzieleniu I pomocy przewieźli poszkodowaną do szpitala.

Przed godz. 19-tą  z Drogi do M. Oka na Palenicę B. zwieziono 2 turystki, które doznały kontuzji nóg. Stamtąd do szpitala miały się udać własnym transportem.

Przed  godz. 19.30 powiadomiono Centralę TOPR o zaginięciu trójki skitourowców, którzy o 9.30 wyszli z Małej Łąki i przez Kondracką Przeł. Kondratową, Kasprowy  mieli dotrzeć na Halę Gąsienicową. Zgłaszający od 11.47 nie ma z nimi kontaktu. Ich telefony nie odpowiadają. Sprawdzono schronisko na Kondratowej i Murowaniec. Tam poszukiwani nie dotarli. Na Centrali zbierają się ratownicy celem wyruszenia na poszukiwania. Po godz. 21.20 do jednego ze znajomych zaginionych skitourowców dotarł SMS od jednego  z poszukiwanych, że doszło do wypadku lawinowego. Dwie osoby  zaginione. Wysyłający sms-a podał w nim swoją lokalizację. Chwilę po tym kolejna informacja, że  wysyłający sms-y potrzebuje pomocy i podał swoją aktualną pozycję GPS. Na podstawie uzyskanych informacji okazało się, że wypadek lawinowy miał miejsce na płd. zboczach Kopy Kondrackiej i skitourowcy zostali zabrani przez lawinę do Dol. Cichej. O zdarzeniu poinformowano ratowników słowackich, którzy wyruszyli w tamten rejon. Przed godz. 1-szą w nocy kolejna informacja, która dotarła do Centrali TOPR, że jeden z poszukiwanych skitourowców dotarł do schroniska na Kondratowej. Jest wychłodzony. Na Kondratową wyjechało dwóch ratowników, którzy przewieźli go na Centralę.  Od niego dowiedzieli się o przebiegu zdarzenia. Po godz. 3.30  ratownicy HZS przekazali informację, że odnaleźli w lawinie dwie osoby. Niestety nie żyją.

Niedziela 14.02.

Po godz. 15.30 powiadomiono Centralę TOPR, że na północno wsch. zboczach Żółtej Turni  narciarka skitourowy złamała nogę. Została ona śmigłowcem przetransportowana do szpitala.

O godz. 19.15 do schroniska w M. Oku dotarł turysta , który rano wybrał się  szlakiem na Mięguszowiecką Przeł. pod Chłopkiem informując, że spadł z trawersu podejściowego pomiędzy Bandziochem  a Kominkiem wyprowadzającym na Kazalnicę. W wyniku upadku doznał urazu  ramienia i stawu skokowego. Do schroniska z miejsca zdarzenia szedł 4 godz. Został on samochodem TOPR przewieziony do szpitala.  

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są opady śniegu, wiatr i podwyższenie temperatury, ale nadal będzie ona poniżej zera.
Ponieważ w czasie opadów śniegu  pojawi się silny wiatr należy się liczyć ze wzrostem zagrożenia lawinowego. Przed planowaniem tatrzańskich wycieczek należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody, ogłoszonym stopniem zagrożenia lawinowego i warunkami panującymi w Tatrach.

                                                             Adam Marasek























Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

www.nfosigw.gov.pl         www.wfos.krakow.pll

Realizujemy zadanie współfinansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

exte end ext