TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 26.01.2020

To kolejny tragiczny w skutkach tydzień w Tatrach, a wszystko przez twarde, często wylodzone śniegi, po których zsuwali się w dół turyści nie mając raków lub umiejętności bezpiecznego poruszania się w stromym terenie. Każde poślizgnięcie i upadek kończyło się zsuwaniem się stromym terenem w dół. Miał szczęście ten, który zsuwając się z dużą szybkością w dół nie uderzył w wystające skały  lub zdołał zahamować. Ratownicy mieli wyjątkowo dużo pracy.

Poniedziałek 20.01.

Tuż przed 8-mą turysta podchodzący na Rysy poinformował ratowników, że jest powyżej Czarnego Stawu, wszedł w eksponowane miejsce, z którego boi się ruszyć. Podał swoje współrzędne. Z Morskiego Oka z pomocą wyruszyło dwóch ratowników, którzy przed 10-tą dotarli do turysty. Po założeniu uprzęży asekurując , przed 12-tą doprowadzili go do schroniska w M. Oku.

Przed 11-tą do TOPR zadzwoniła zaniepokojona żona informując, że jej mąż wyjechał do Zakopanego i kontakt się z nim urwał, nie odbiera telefonów. Podała nazwę pensjonatu, w którym się zatrzymał. Okazało się, że w pokoju są jego rzeczy a na parkingu jego samochód, a turysta miał się samotnie wybrać w góry. Sprawdzono tatrzańskie schroniska oraz HZS, czy po ich stronie Polak nie miał wypadku. Uzyskano rysopis turysty. Poproszono policję o namierzenie jego telefonu. Ratownicy pełniący dyżur w schroniskach wyruszyli w miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków. Wieczorem informacja od turystów, że  w dniu 19.01. widzieli podobnego do poszukiwanego turystę, w rejonie Trzydniowiańskiego W.
W tamten rejon wyruszyło 9-ciu ratowników, którzy podzieleni na zespoły sprawdzili rejon Trzydniowiańskiego W.- Jarząbczego W. Dol. Jarząbczej i  Starorobociańskiej. Nocne poszukiwania nie przyniosły rezultatu.


Wtorek 21.01.

Po godz. 7.30 na poszukiwania wyleciał śmigłowiec. Z powietrza sprawdzono rejon nocnych poszukiwań. Nie natrafiono na żaden ślad.

Tuż po 9-tej do TOPR zadzwoniła turystka będąca na szlaku na Rysy informując, że widziała osobę, która z rejonu Buli pod Rysami spadła w dół w stronę Czarnego Stawu. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącą w Wołowym Żlebie turystkę. Tam desantowali się  ratownicy. Po udzieleniu I pomocy ranną włożono do materaca próżniowego,  te do  noszy francuskich  i wraz z towarzyszącym jej ratownikiem, windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala. W  wyniku około 600 m zsuwania się śnieżno skalnym terenem, turystka doznała urazów głowy, klatki piersiowej, nogi oraz mocnych otarć i potłuczeń. Turystka było dobrze przygotowana do takiej wycieczki. Miała raki, czekan, który zgubiła podczas spadania, była dobrze ubrana i wyposażona. Mimo to nie ustrzegła się upadku.

Przed godz. 10-tą z Kalatówek przetransportowano do szpitala 8-mio letnie dziecko, które doznało urazu kolana.

Po zakończeniu akcji pod Rysami o 10.40 do TOPR zadzwonił turysta idący na Rysy informując, że był świadkiem opisanego powyżej wypadku. Jest w eksponowanym terenie boi się dalej iść, prosi o pomoc w sprowadzeniu. Z pomocą wyruszył ratownik z M. Oka. w czasie dojścia nad Czarny Staw, do TOPR zadzwonił ponownie turysta informując, że nie potrzebuje już pomocy, sam zejdzie nad Czarny Staw. Wobec tego odwołano ratownika.

Po godz. 11-tej wznowiono poszukiwania zaginionego turysty. Śmigłowcem rozwieziono ratowników w rejon Czerwonych Wierchów, Kobylarzowego Żlebu i Dol. Tomanowej. Sprawdzono również Kozią Dolinkę i Małą Dolinkę. W drodze powrotnej śmigłowiec przeleciał nad Świnicą w kierunku Zawratu. Z jego pokładu w górnej części Dolinki pod Kołem spostrzeżono leżącą postać. Tam desantowali się ratownicy, stwierdzając, że odnaleziony mężczyzna doznał wielonarządowych śmiertelnych obrażeń spadając najprawdopodobniej z zamkniętego szlaku ze Świnicy na Zawrat. W jego rzeczach odnaleziono dokumenty, stwierdzając że jest to poszukiwany mężczyzna. Ratownikom pozostał smutny obowiązek przetransportowaniu zwłok.

Po godz. 18-tej  z górnej części szlaku na Gubałówkę przetransportowano do szpitala mężczyznę, który w wyniku poślizgnięcia? jazdy na jabłuszku? uderzył w drzewo doznając urazu nogi.

Środa 22.01.

O godz. 11.40 informacja o wypadku na szlaku na Rysy. Turysta spadł śnieżno skalnym terenem, doznając złamania nogi, otarć i potłuczeń. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantowali się ratownicy. Po zaopatrzeniu ranny wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. Turysta był dobrze wyposażony, na nogach miał raki, w ręce czekan. Z równowagi wytrącił go silny podmuch wiatru, co doprowadziło do upadku z wysokości.

Czwartek 23.01.

Przed południem z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystę, który dnia poprzedniego doznał urazu kolana.

Po godz. 12.30 powiadomiono ratowników, że w Dol. Kościeliskiej  znajduje się turysta z urazem nogi. Potrzebna pomoc. Z Centrali terenową karetką w tamten rejon wyjechało dwóch ratowników, którzy po dotarciu na miejsce wypadku udzielili rannemu i pomocy, zwieźli go do Kir, tam przekazali załodze karetki pogotowia, a sami pojechali do Dol. Chochołowskiej skąd do szpitala przetransportowali turystę, który upadając doznał urazu barku.  

O godz. 13.40 powiadomiono TOPR, że nad Witowem jadąca na skuterze pasem granicznym turystka uderzyła w drzewo. Jest poobijana, ale nie straciła przytomności. Turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

O godz. 17.15 do Centrali TOPR zadzwonił taternik informując, że wraz z partnerką wspinali się Filarem Świnicy. W tej chwili są kilkadziesiąt m nad „Siodełkiem” w trudnym dla nich terenie. Są zmęczeni długą wspinaczką, jest im zimno, potrzebują pomocy.  Z Centrali wyruszyła 8-mio osobowa grupa ratowników, którzy wyjechali kolejką na Kasprowy i udali się  na Świnicę. Tam założono stanowisko i  opuszczono jednego z ratowników, który o 21.11 dojechał do taterników. Po ogrzaniu, ratownika wraz z taternikami  opuszczono do podstawy Filara. Stamtąd do Murowańca sprowadził ich pełniący tam dyżur ratownik, który , dotarł pod ścianę. Ratownicy biorący udział w wyprawie ratunkowej powrócili na Kasprowy, koleją zjechali doi Kuźnic i po północy powrócili na Centralę.

O godz. 1.37 do Centrali TOPR zadzwonili taternicy, którzy wspinali się Młynarzowy Żlebem. Po ukończeniu wspinaczki zeszli do Dol. Żabiej Białczańskiej i nie mogą odnaleźć drogi. Proszą  o pomoc. O zdarzeniu powiadomiono ratowników HZS, którzy po 6-tej rano doszli do taterników i zaczęli ich sprowadzać do Dol. Białej Wody.

Piątek 24.01.

Po godz. 17-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest na szlaku z Myślenickich Turni na Kasprowy. Opadł z sił, prosi o pomoc. Z Kasprowego naprzeciw turyście wyruszył pełniący tam dyżur ratownik, który tuż po 18-tej dotarł do turysty i po 18.30 doprowadził na Kasprowy.

Sobota 25.01.

Po godz. 12.30 powiadomiono TOPR , że turysta schodził z 5-ciu Stawów Litworowym Żlebem, poślizgnął się , zsunął  po twardych śniegach i doznał urazu barku i głowy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w rejonie wypadku. Okazało się, że oprócz turysty, kontuzji nogi doznała również schodząca tamtędy turystka. Poszkodowanych po udzieleniu I pomocy śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

W tym czasie z Dol. Strązyskiej do szpitala przewieziono turystkę, która upadając doznała urazu nogi.

Po godz. 14-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że widział jak przed chwilą z górnej części Rysy spadła w kierunku Czarnego Stawu jakaś osoba. Nie widzi jej. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącą postać około 100 m powyżej Czarnego Stawu. Tam desantowali się ratownicy, którzy po dotarciu na miejsce stwierdzili że turysta doznała wielonarządowych śmiertelnych obrażeń i oni odstępują od resuscytacji.  Pozostał im smutny obowiązek przetransportowania zwłok. Okazał się, że turystka zsunęła się około 1000 m  śnieżno skalnym terenem uderzając po drodze w wystające głazy.

W czasie tych działań do TOPR zadzwonił turysta informując, że z Zawratu spadła około 150 m turystka. Jest przytomna, ale  doznała urazu ręki. Nie zejdzie o własnych siłach.  Turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Około godz. 20-tej ratownicy pełniący dyżur na Kotelnicy zostali wezwani do narciarza, który doznał zawału serca. Mimo prowadzonych zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych nie dało się uratować 58-letniego mężczyzny.

Niedziela 26.01.

Po godz. 11.30 powiadomiono Centralę TOPR, że podczas wspinaczki Kuluarem Kurtyki taterniczka została uderzona spadając bryłą lodu, doznając urazu głowy. Partner opuścił ją do podstawy ściany. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu taterniczki. Po udzieleniu I pomocy została ona wraz z towarzyszącym jej ratownikiem windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana do szpitala.

Na najbliższy tydzień przewidywane są niezbyt intensywne opady śniegu. Wygląda więc, że wróci do nas zima. Jeśli sprawdzą się prognozy pogody, to powinny poprawić się warunki na trasach w rejonie Kasprowego. Może wzrosnąć zagrożenie lawinowe, jeśli opady będą takie jak przewiduje prognoza.

                          Adam Marasek
   

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext