TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

MainTopLewy

KRONIKA TOPR 06.10.2019

W minionym tygodniu W Tatrach panowała zmienna pogoda. W najwyższych partiach Tatr opad deszczu i obniżenie temperatury spowodowało zalodzenie skał i opad śniegu. W pełni zimowe warunki zaczęły się robić po opadach śniegu pod koniec tygodnia. Na wyżej położonych szlakach zalegał śnieg. Zrobiło się ślisko, a temperatury poniżej zera i silny wiatr, spowodowały, że o kilka stopni poniżej zera spadła temperatura odczuwalna. Ratownicy mieli trochę pracy.

Poniedziałek 30.09.

Przed godz. 21-szą do TOPR zadzwonił jeden z 4- osobowej grupy turystów informując, że powoli podchodzą z Dol. Małej Łąki na Przeł. Kondracką. Dwoje z nich ma lekkie urazy, ale idą  w górę. Ponieważ kilkukrotne rozmowy telefoniczne potwierdziły, że turyści podchodzą bardzo powoli, po godz. 23-ciej z Centrali naprzeciw turystom na Kondratową wyjechała 4-osobowa ekipa ratowników. Po godz. 0.30 ratownicy dotarli do turystów schodzących na Kondratową , a znajdujących się nieco poniżej Kondrackiej Przeł. Po udzieleniu I pomocy rozpoczęto sprowadzanie ich  do schroniska na Kondratowej, gdzie turyści wraz z towarzyszącymi im ratownikami  docierali pomiędzy  1.30 a 2.30. O godz. 3-ciej turystów potrzebujących pomocy lekarskiej przewieziono z Kondratowej do szpitala.

Wtorek 1.10.

Po godz. 10-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że z Pustej Dolinki podchodził żlebem w kierunku Koziej Wyżniej Przełęczy w poszukiwaniu czekana, który spadł mu z Przełęczy, gdy był tam dnia poprzedniego. Utknął w górnej części  żlebu po jego stromym progiem. Potrzebuje pomocy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu powyżej turysty desantowało się dwóch ratowników. Założyli oni stanowisko, wykorzystując kotwy, które pozostały po wcześniejszej akcji ratunkowej w tamtym ternie. Ze stanowiska do turysty został opuszczony jeden z ratowników. Po zbudowaniu kolejnego stanowiska, z którego można było podebrać turystę wraz z ratownikiem i założeniu turyście uprzęży ewakuacyjnej nadleciał śmigłowiec. Przy użyciu windy turysta wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został podebrany na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego.

Tuż po 12-tej do TOPR zadzwoniła turystka informując, że wraz z koleżanką pochodziły z Koziej Dolinki Żlebem Kulczyńskiego. Zgubiły szlak, weszły jak się okazało w Rysę Zaruskiego, skąd nie mają odwrotu. Potrzebują pomocy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu powyżej turystek desantuje się dwóch ratowników. Po zbudowaniu stanowiska do turystek zjechał jeden z ratowników, który założył im uprzęże ewakuacyjne. Następnie turystki zostały podciągnięte na wygodną do podebrania półkę. Przy użyciu windy zostały wciągnięte na pokład będącego w zawisie śmigłowca, który poleciał do 5-ciu Stawów, skąd na pokład  zabrał turystę, który doznał urazu nogi. Całą trójkę  przetransportowano do Zakopanego.

Po godz. 15-tej  ze szlaku pomiędzy Kopą Kondracką a Małołączniakiem przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystkę, która doznała urazu nogi.

Po godz. 16-tej z M. Oka na Palenicę przewieziono turystę, który doznał urazu nogi.

Przed godz. 18-tą do TOPR zadzwoniła turystka informując, że wraz z koleżanką podchodziły z Dol. Starorobociańskiej na Iwaniacką Przeł. Zgubiły szlak.  Dzięki aplikacji „Na ratunek” pozyskano ich pozycję GPS. Próby telefonicznego naprowadzenia na szlak nie powiodły się. Wobec tego z Centrali do Dol. Starorobociańskiej wyjechało 2 ratowników, którzy po godz. 20-tej dotarli do turystek. Sprowadzili je do samochodu, którym zostały przewiezione na Ornak, gdzie miały zarezerwowany nocleg.

O godz. 3.25 do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest nad Czarnym Stawem. Schodził z Rysów, opadł z sił, nie jest w stanie sam dojść do schroniska.  Z Morskiego Oka w jego kierunku wyruszył pełniący tam dyżur ratownik, a  z Centrali  do pomocy wyjechało dwóch ratowników.  Przed godz. 5-tą ratownik dotarł do turysty  rozpoczął go sprowadzać. Wkrótce dotarli również  ratownicy z Zakopanego. Cała ekipa  po godz. 6-tej dotarła do schroniska. Okazało się, że 71-letni turysta poprzedniego dnia o godz. 7-mej rano wyruszył na samotną wycieczkę na Rysy.

Piątek 4.10.

Po godz. 9-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono turystkę, która upadając doznała urazu twarzy.

Przed godz. 18-tą powiadomiono TOPR, że w schronisku w Stawach  znajduje się 50-cio letni turysta skarżący się na silne dolegliwości sercowe, wskazujące na stan przedzawałowy. Ponieważ była nielotna pogoda, celem przetransportowania turysty, z Centrali wyjechało 15 ratowników.  O godz. 22.40 turysta został przekazany do szpitala.

Sobota 5.10.

Przed godz. 14- tą powiadomiono TOPR, że na szlaku z Dol. Jarząbczej na Trzydniowiański W. turystka złamała nogę. Wystartował śmigłowiec. Ze względu na warunki musiał zawrócić do bazy. Wobec tego z Centrali z pomocą pospieszyła 7-mio osobowa ekipa ratowników, którzy po 15.30 dotarli do oczekującej na pomoc turystki. Po udzieleniu I pomocy w noszach zniesiono ją do Dol. Jarząbczej i dalej samochodem przewieziono do szpitala.

W najbliższe dni należy się spodziewać dalszych opadów śniegu w górach. Wyżej położone szlaki są zasypane śniegiem i zalodzone. Nie są to odpowiednie warunki do bezpiecznego uprawiania turystyki. Ma być chłodno. Poprawy warunków należy się spodziewać pod koniec tygodnia, kiedy to ma się ocieplić. 

                                                                                                                                 Adam Marasek



Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext