TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 02.06.2019

Już czerwiec. Chyba bez żalu pożegnaliśmy zimny i mokry maj. W wyższych partiach Tatr nadal jest sporo śniegu, który zalega w newralgicznych miejscach na wyżej położonych szlakach. To spory problem, dla nieprzygotowanych do zimowych warunków turystów. A po niżej położonych szlakach wędruje sporo szkolnych wycieczek. Niektórzy z nich również potrzebowali pomocy ratowników.

Poniedziałek 27.05.

Tuż przed 16.30 powiadomiono TOPR, że na Orlej Perci , powyżej Koziej Przeł. utknęło dwóch angielskich turystów. Szlak jest zasypany śniegiem a oni nie mają stosownego sprzętu. Doszli do miejsca skąd nie mogą się ruszyć. Potrzebują pomocy. Wystartował śmigłowiec. Ze względu na zalegające chmury, dwaj ratownicy desantowali się na Górnym Tarasie Zamarłej Turni, a śmigłowiec odleciał do bazy. O godz. 17.20 ratownicy dotarli do oczekujących na pomoc turystów. Po założeniu uprzęży, asekurując sprowadzili ich na Kozią Przeł. i dalej do Koziej Dolinki. Stamtąd śmigłowcem zostali przetransportowani do Zakopanego. Turyści bez raków i czekanów nie powinni się w zimowych warunkach wybierać się  na tak eksponowany szlak.

Wtorek 28.05.

Po godz. 13-tej z Dol. Strążyskiej przetransportowano do szpitala turystkę, która doznała urazu kolana.

Po godz. 16-tej  z rejonu Boczania przetransportowano do szpitala 12-letnią turystkę, uczestniczkę szkolnej wycieczki, która doznała urazu stawu skokowego.

Sobota 31.05.

Po godz. 13-tej  powiadomiono TOPR, że na drodze na Kalatówki znajduje się 48-letni turysta, który bardzo źle się poczuł. Objawy wskazują na stan przedzawałowy. Z Centrali karetką TOPR na miejsce zdarzenia wyjechało 3 ratowników, którzy po udzieleniu I pomocy przetransportowali turystę do Kuźnic i przekazali go załodze karetki pogotowia.

Tuż przed 20-tą do TOPR zadzwonił jeden z turystów informując, że 5-cio osobową grupą schodzili z Krzyżnego do 5-ciu Stawów. Na trawersie Dol. Buczynowej jeden z nich poślizgnął się na stromych śniegach i zsunął się w kierunku Siklawy. Nie mają z nim kontaktu, nie odpowiada na wołanie. Pozostali nie mając raków i czekanów boją się dalej ruszyć. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącego w górnej części Dol. Roztoki mężczyznę. Tam desantował się jeden z ratowników. Stwierdził , że mężczyzna żyje, jest kontaktowy, ma uraz głowy i barku. Po udzieleniu I pomocy został on wraz z ratownikiem windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. Jego stan był na tyle poważny, że gdyby nie szybki transport śmigłowcem, turysta mógłby nie przeżyć długiego, klasycznego transportu.

W tym czasie z 5-ciu Stawów wyruszyło dwóch ratowników, by pomóc pozostałym 4-osobom bezpiecznie dotrzeć do schroniska w Stawach. O godz. 20.45 dotarli do oczekujących na pomoc turystów. Okazało się , że jest ich tylko 3, bo 4-ty zsunął się po śniegach około 50 m, zatrzymując się w piargach. Ratownicy najpierw zeszli do niego. Okazało się, że nie poniósł poważniejszych obrażeń, jest  tylko mocno przestraszony a podczas upadku zgubił buta. Ratownicy odnaleźli buta i asekurując wyprowadzili turystę do miejsca, gdzie oczekiwała pozostała trójka. Wszystkich związano liną i asekurując o 22-giej  doprowadzono do schroniska.

Na najbliższy tydzień przewidywane są  popołudniami opady deszczu i burze. Dlatego na wycieczki radzimy wychodzić wcześnie rano, by jeszcze przy dobrej pogodzie powrócić do miejsca zamieszkania. W wyższych partiach Tatr, na szlakach zalega jeszcze sporo śniegu. By tam bezpiecznie wędrować należy mieć raki i czekan i umiejętność poprawnego używania tego sprzętu.
               

                                Adam Marasek   

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext