TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 08.07.2018.

Po liczbie turystów wędrujących po tatrzańskich szlakach i liczbie interwencji ratowników TOPR, widać że już wakacje w pełni. Miniony tydzień pogodowo nie rozpieszczał turystów, którzy mimo przewidywanych opadów i burz wybierali się w Tatry. Nie dla wszystkich te wycieczki zakończyły się dobrze. 4 turystów zostało porażonych w rejonie Giewontu, kilkanaście osób doznało kontuzji stawów, kilkoro ataku epilepsji, a niektórzy mieli problem by przed zmrokiem (mimo, że dni są długie) dotrzeć do celu. Ratownicy mieli sporo pracy.

Poniedziałek 2.07.

Tuż przed 17-tą powiadomiono TOPR, że na szlaku pomiędzy Kasprowym a Murowańcem turystka doznała urazu nogi. Z pomocą z Centrali  wyruszyła  3 osobowa grupa ratowników, którzy o godz. 18-tej dotarli do poszkodowanej. Po udzieleniu I pomocy turystkę przetransportowali do szpitala.

O godz. 21.12 do TOPR zadzwonił turysta informując, że na Kalatówkach został pogryziony przez psa bacowskiego, który pilnuje tam owiec i szałasu. Turystę przewieziono do szpitala. Jest to już w ostatnim czasie drugi taki wypadek.

Wtorek 3.07.

O godz. 11.44 do TOPR zadzwonił turysta wędrujący Żlebem Kulczyńskiego informując, że zgubił szlak, wszedł w eksponowany teren, z którego boi się ruszyć. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono turystę w Rysie Zaruskiego. Tam desantowali się ratownicy. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej turysta wraz z ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

O godz. 16.18 do TOPR dotarła informacja, że na zejściu z Nosala w kierunku Tamy, ataku epilepsji dostała 18-letnia turystka. Z pomocą pospieszyła 7-mio osobowa grupa ratowników, którzy o 16.47 dotarli do turystki. Po udzieleniu I pomocy, turystkę w noszach zniesiono nad Tamę i dalej samochodem przewieziono do szpitala.

O godz. 17.21 do TOPR zadzwonił turysta informując , że jest na Psiej Trawce, do której doszedł po upadku na schodach w schronisku Murowaniec. Dalej nie jest w stanie kontynuować zejścia, bo tak boli go stłuczona noga. Turystę samochodem przewieziono do szpitala.

Środa 4.07.

O godz.11.46 powiadomiono Centralę TOPR, że w Dol. Chochołowskiej na Ścieżce nad Reglami 20-letnia turystka ma problemy z oddychaniem i drętwieniem nóg. W tam ten rejon z Centrali wyruszyło 4-ratowników, którzy o 13-tej dotarli do oczekującej na pomoc turystki. Po udzieleniu I pomocy, turystkę przetransportowano do szpitala.

Po godz. 17-tej z Dol. Kondratowej przetransportowano do szpitala turystkę, która doznała urazu kolana.

Tuż po 20-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z trójką dzieci i starszymi rodzicami doszli z Kasprowego do schroniska na Kondratowej. Rodzice i dzieci opadli z sił, nie dojdą do Kuźnic. Zostali oni samochodem TOPR zwiezieni do Zakopanego.

O godz. 20.06 kolejny telefon z prośbą o pomoc. Na Wiktorówkach jest dwoje turystów, kobieta ma uraz kolana a jej mąż uraz barku. Nie zejdą o własnych siłach. Turystów samochodem TOPR zwieziono do szpitala.

O godz. 22-giej do TOPR zadzwonili taternicy? turyści? Informując, że wybrali się na Gerlach Drogą Martina. Ponieważ wspinaczka zajęła im wiele godzin, wieczorem postanowili z grani pomiędzy Lawinowym Szczytem a Zadnim Gerlachem   wycofać się zjazdami do Dol. Wielickiej. Ponieważ zrobiło się ciemno, dalej boją się zjeżdżać. O zdarzeniu powiadomiono HZS.

Czwartek 5.07.

O godz. 7.13 ratownicy HZS poprosili o przylot naszego  śmigłowca w rejon Przełęczy Rozdziele, gdzie w żlebie około 50-100 m poniżej grani znajduje się turysta? taternik? który doznał otwartego złamania nogi. Ich śmigłowiec nie ma za krótką linę w wciągarce i nie jest w stanie podebrać rannego. Wystartował nasz śmigłowiec. Z jego pokładu desantowali się ratownicy, w pobliżu rannego . Po zaopatrzeniu został on włożony do noszy francuskich i razem z ratownikiem wciągnięty windą na pokład śmigłowca. Za drugim wciągnięciem na pokład śmigłowca podebrano partnera poszkodowanego i towarzyszącemu mu drugiego ratownika i przetransportowano ich do Smokowca, W kolejnym locie z grani podebrano słowackich ratowników, którzy brali udział w akcji ratunkowej.

Tuż po 12-tej powiadomiono TOPR, że podczas prac polowych maszyna rolnicza wciągnęła i poważnie uszkodziła rękę obsługującemu ją 37-letniemu mieszkańcowi Cichego. Telefonicznie udało się ustalić miejsce , w którym doszło do wypadku. W tamten rejon wystartował śmigłowiec. Ratownicy desantowali się w pobliżu miejsca zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy, poważnie ranny mężczyzna został przetransportowany  do szpitala w Nowym Targu.

 Po godz. 13-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przetransportowano turystkę z urazem nogi.

O godz. 13.25 powiadomiono TOPR, że na szlaku z Nosalowej Przeł. na Nosal 72 letni turysta chorujący na nadciśnienie ma objawy udaru mózgu. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy. Po udzieleniu I pomocy turysta w noszach francuskich został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

W czasie tych działań o godz. 13.31 powiadomiono TOPR, że na Ścieżce nad Reglami pomiędzy Przeł. Na Patyki a Zameczkami znajduje się turysta z urazem stopy. Nie zejdzie o własnych siłach, potrzebna pomoc. Z Centrali w tamten rejon wyruszyła  5-cio osobowa ekipa ratowników, którzy po dotarciu do rannego udzielili mu I pomocy. Następnie w noszach Konga został zniesiony do wylotu Dol. Białego i dalej samochodem przewieziono go do szpitala.

Po godz. 14-tej z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala 25-letniego turystę z podejrzeniem ataku epilepsji.

Chwilę po locie do 5-ciu Stawów , lot do M. Oka skąd do szpitala przewieziono śmigłowcem turystkę po ataku epilepsji.

Po godz. 18-tej  z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala 13-letniego chłopca z objawami silnego odwodnienia i wyczerpania.

Piątek 6.07.

O godz. 9.35 za pośrednictwem CPR powiadomiono Centralę TOPR, że w rejonie Giewontu piorun poraził 4 osoby, jedna osoba- turystka jest w poważnym stanie. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokłady dostrzeżono turystów w rejonie Herbacianej Przeł. Tam desantowali się ratownicy. Po udzieleniu I pomocy najpoważniej poszkodowaną turystkę włożono do noszy francuskich, w których wraz z towarzyszącym jej ratownikiem  została windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca. Drugiemu poszkodowanemu turyście założono uprząż ewakuacyjną, w której został wciągnięty na pokład śmigłowca, który z poszkodowanymi odleciał na lądowisko przy szpitalu. Tam poszkodowanych przekazano służbie zdrowia, a śmigłowiec poleciał na Herbacianą Przeł. po kolejnych dwóch poszkodowanych i ratowników biorących udział w akcji ratunkowej. Poszkodowani wraz z towarzyszącymi im ratownikami zostali wciągnięci dźwigiem na pokład śmigłowca i przetransportowani do szpitala. Jak się okazało, wszyscy porażeni turyści to obywatele Litwy, którym chyba brakło górskiej wiedzy, jak należy zachować się w górach gdy nadciąga burza.

Po godz. 13-tej z Morskiego Oka na Palenicę B. zwieziono turystkę, która upadając złamała rękę.

Sobota 7.07.

O godz. 14.14 za pośrednictwem CPR powiadomiono TOPR, że na szlaku z Nosala w kierunku Tamy upadł turysta i doznał bolesnego urazu barku. Z pomocą pospieszyła 5-cio osobowa ekipa ratowników. Po zaopatrzeniu rannego w noszach zniesiono do Tamy i dalej samochodem przewieziono do szpitala.

W czasie działań na Nosalu do TOPR dotarła informacja, że na szlaku z Krzyżnego do Stawów turystka doznała urazu stawu skokowego. Nie zejdzie o własnych silach. Potrzebna pomoc. Ze schroniska w Stawach na miejsce zdarzenia wyruszył pełniący tam dyżur ratownik. Po udzieleniu I pomocy wezwał śmigłowiec, którym turystkę przetransportowano do szpitala.

Po godz. 16-tej z Hali Gąsienicowej na Brzeziny i dalej do szpitala przetransportowano turystkę z urazem stawu skokowego. Po drodze z Psiej Trawki zabrano do samochodu kolejną kontuzjowaną turystę.

O godz. 21.44 ratownik z 5-ciu Stawów przekazał na Centralę informację, że w rejonie Małej Buczynowej Turni lub Krzyżnego, widać światła jakby ktoś wzywał pomocy. Polecono mu by wyszedł w tamten rejon i dał znać co się dzieje.  Z Centrali do 5-ciu Stawów wyruszyło 3 ratowników. O godz. 0.08 ratownik dotarł do znajdujących się w masywie Małej Buczynowej Turni, 6-cio osobowej grupie turystów z Belgii. Ponieważ turyści byli w dobrej formie i mieli ze sobą sprzęt biwakowy, postanowili pozostać tam do rana i za dnia zejść do Stawów. W Tym czasie grupa ratowników z Centrali doszła do schroniska w Stawach. Po krótkim odpoczynku zeszli na Wodogrzmoty i po drugiej w nocy powrócili na Centralę.

Niedziela 8.07.

O godz. 21.14 powiadomiono Centralę, że w M. Oku nocuje grupa Czechów. Do M. Oka dotarli przez Krzyżne i 5-Stawów. Do tej pory nie doszedł do nich jeden z uczestników wycieczki. Ponieważ wędrował powoli, grupa poszła przodem. Ostatni raz ich kolega był widziany w Dol. Pańszczycy, jak bardzo wolno zaczął podchodzić na Krzyżne. Ponieważ czeski turysta nie dotarł do schroniska w Stawach, w stronę Krzyżnego wyruszył pełniący tam dyżur ratownik, który o 22.55 spotkał poszukiwanego turystę. Po napojeniu herbatą o godz. 1.50 doprowadził go do schroniska w Stawach.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są opady deszczu ( w niektóre dni intensywne) i burze. Przed wyruszeniem w góry, należy zapoznać się z aktualną prognozy i w stosunku do niej planować wycieczki, tak by w czasie burzy nie przebywać w pobliżu wierzchołków i grani.

                                                                Adam Marasek
 

 

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext