TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

Kronika TOPR 27.11.2016

W minionym tygodniu mieliśmy w Tatrach i na Podhalu mieszankę listopadowej pogody. Najpierw wiejący z dużą mocą halny, później 2-3 ciepłe , słoneczne dni, a na sam koniec tygodnia ochłodzenie i opady śniegu. W wyższych partiach Tatr mimo halnego pozostało sporo twardych płatów śniegu, które przysporzyły problemów wędrującym tam turystom. Ratownicy mieli trochę pracy.

Poniedziałek 21.11.

O godz. 18.25 policja powiadomiła TOPR, że poszukiwana jest 78 letnia mieszkanka Zakopanego. Poproszono ratowników o pomoc w poszukiwaniach. Z namiarów jej telefonu wynikało, że kobieta znajduje się w rejonie Bachledzkiego Wierchu. Tam udała się 6-cio osobowa grupa ratowników. Poszukiwaną odnaleziono około 20-tej. Okazało się, że ma kontuzję stawu skokowego i jest trochę wychłodzona. Po udzieleniu I pomocy przewieziono ja do zakopiańskiego szpitala.

Wtorek. 22.11.

O godz. 19-tej Policja powiadomiła TOPR, że poszukiwany jest 43-letni mieszkaniec Białego Dunajca, chorujący na cukrzycę i miewającego ataki padaczki, który rano wyruszył z domu prawdopodobnie na Wiktorówki. Około 13-tej widziany był na Cyrhli. Na poszukiwania w tamten rejon wyruszyło 6-ciu ratowników + pies  z zadaniem sprawdzenia Rusinowej Polany, szlaku od Zazadniej na Wiktorówki i szlaku z Wierch Porońca na Rusinową Polanę. Ponieważ nie odnaleziono zaginionego, celem przeszukania kolejnych rejonów wyruszyli następni ratownicy z zadaniem sprawdzenia rejonu Kopieńca, Dol. Olczyskiej i Dol. Suchej Wody. I tym razem nie natrafiono na poszukiwanego.

Środa 23.11.

Po godz. 9-tej, gdy policja potwierdziła, że poszukiwany nie dotarł do miejsca zamieszkania, na poszukiwania wyruszyła kolejna grupa ratowników.

Po 10-tej Policja przekazała informację, że poszukiwany został w dniu 22.11. przed 12-tą zarejestrowany przez kamerę restauracji 7-kotów na Cyrhli. Ratownicy zostali skierowani na poszukiwania w rejonie Kopieńców, Psiej Trawki, Cyrhli, Dol. Olczyskiej. Do poszukiwań po godz. 14-tej włączył się  policyjny śmigłowiec. O godz. 14.48 na drodze do Murowańca powyżej Psiej Trawki, poszukiwanego będącego w dobrej formie fizycznej spotkał jeden z ratowników. Został on przetransportowany do szpitala. Tego dnia w poszukiwaniach wzięło udział 26 ratowników.

Czwartek 24.11.

O godz. 12.24. do TOPR zadzwonił turysta informując podczas Zejścia z Rysów Rysą, mimo raków i czekana poślizgnął się i zjechał Rysą, zatrzymując się poniżej wylotu Żlebu. Jest poobijany i w czasie zsuwania się zgubił  czekan i jednego raka. Spróbuje schodzić w dół. Chwile potem do TOPR zadzwonił inny turysta, który również schodził z Rysów informując, że znalazł czekan i raka. Poproszono go by zszedł do znajdującego się niżej turysty,, przekazał mu znaleziony sprzęt i próbowali razem schodzić w dół. Z Centrali do pomocy w zejściu wyruszyła 6-cio osobowa grupa ratowników. O 16.18 do TOPR zadzwonili ponownie turyści schodzący w kierunku Czarnego Stawu informując, że są około 20, min drogi nad Stawem, robi się ciemno a oni nie mają światła. Poproszono by zaczekali na idących im naprzeciw ratowników. O godz. 17.49 ratownicy dotarli do turystów. Po udzieleniu I pomocy turystę, który zsunął się Rysą ( doznał urazu stawu skokowego i kolana) w noszach zniesiono go do M. Oka i przekazano załodze karetki pogotowia.

Piątek 25.11.

O godz. 16-tej do TOPR zadzwonił turysta z Australii informując, że jego kolega wybrał się z Kasprowego na Świnicę i dotychczas nie powrócił do  miejsca zamieszkania. Sprawdzono, czy poszukiwany nie dotarł na Kasprowy lub do schroniska Murowaniec. Gdy ratownicy przygotowywali się do wyjścia na poszukiwania, pracownik PKL poinformował, że przed chwilą  poszukiwany dotarł na do budynku kolejki. Ponieważ kolejka już nie kursowała, pozostał on do następnego dnia na Kasprowym.

Piątek 26.11.

Przed 19-tą do TOPR zadzwonił taternik informując, ze wraz z kolegą schodzili z Kościelcowej Przeł. Zachodem w kierunku Karbu. Kolega poślizgnął się i zsunął w dół. Nie ma z nim kontaktu. Polecono mu by nawoływał i ostrożnie schodząc próbował namierzyć kolegę. Po chwili kolejny telefon od taternika, który poinformował, że odnalazł kolegę. Nic mu się nie stało. Nie potrzebują pomocy.

Niedziela 27.11.

 Po godz. 14-tej z Ornaku do Zakopanego przetransportowano turystę, skarżącego się na uraz kolana.

W Tatry wraca zima. Ma być mróz i przez cały tydzień opady śniegu. Najwyższy czas wyciągnąć i przygotować do jazdy narty i snowboardy, tym bardziej, że już od tygodnia kursują w na Kotelnicy i Bani pierwsze wyciągi. Mróz z pewnością pozwoli na zaśnieżenie kolejnych tras.

                                                                Adam Marasek

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

http://lawinoweabc.pl